Słabość funta
Wraz z końcem tygodnia nie zmienia się atmosfera na rynku. Wciąż panują nerwowe nastroje, co widać doskonale po zmiennych wynikach poszczególnych dni handlu. W czwartek opublikowano mieszankę danych makro. Wiara w mocne ożywienie na świecie znowu uległa osłabieniu.
Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w styczniu w USA o 3%. To już drugi z rzędu wzrostowy miesiąc dla tych danych. W ujęciu rocznym odnotowano wzrost o 9.9%. Wynik był lepszy od prognoz rynkowych.
Gorzej od prognoz wypadły natomiast dane z rynku pracy. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wzrosła w ostatnim tygodniu o 22 000. Wzrostowi uległa również średnia tych danych z ostatnich czterech tygodni.
Słabe dane napłynęły też z wysp. Odbija się to na wycenie funta brytyjskiego, który mocno wczoraj tracił na wartości. Na wykresie GBP/USD pokonano wsparcie na wysokości 1.55. Jeśli rynek szybko nie powróci ponad tą barierę, to należy oczekiwać testu poziomu 1.50. Funt jest mocno wyprzedany i zajmowanie krótkich pozycji jest jednak ryzykowne. Najbliższe wsparcie to poziom 1.5250. Oporem będzie wysokość 1.55.