Dziś liczy się przyszłość
Obecny tydzień na rynkach finansowych ma jeszcze raz szanse wskazać inwestorom wyraźne drogowskazy. Chodzi o to, czy mają skupiać się na doniesieniach dotyczących przeszłości, jak na przykład publikacja polskiego PKB za IV kwartał, czy jednak przywiązywać wagę przede wszystkim do wszelkich wiadomości mogących nakreślić kształty przyszłości.
W tym drugim względzie istotne są zarówno same wyobrażenia, jak i bardziej mierzalne czynniki, jak na przykład wskaźniki wyprzedzające. Trzeba tu jednak pamiętać, że na nie również wpływ ma efekt bazy. W 2009 r. o takiej porze jak obecna mieliśmy kulminację negatywnych zjawisk w gospodarkach. To wszystko utrudnia odczytywanie znaczenia pojawiających się wiadomości.
Jak więc na nie patrzeć? Co w nich jest najbardziej istotne? Przede wszystkim chodzi o to, czy dane gospodarcze wciąż cechuje poprawa, ale czy jednocześnie nie osiągają skrajnie wysokich poziomów zapowiadających zwrot koniunktury. W przypadku naszego PKB za IV kwartał chodzić będzie głównie o pierwszy aspekt. Warto przy tym pamiętać, że dane odsezonowane wciąż jeszcze nie przełamały spadkowej tendencji i powinno się to stać w ostatnich 3 miesiącach 2009 r.
Natomiast obawy przed dotarciem do zwrotnych poziomów towarzyszą odczytom wskaźników wyprzedzających koniunktury (PMI, ISM). Chodzi tu jednak jedynie o przemysł. W przypadku sektora usług, który w gospodarkach dojrzałych jest bardziej istotny, odczyty wskaźników wyprzedzających w poprzednich miesiącach pozostawiały wiele do życzenia.
Zwróć uwagę:
W mniejszym stopniu na wzrost polskiego PKB w IV kwartale 2009 r., a bardziej na jego strukturę i zmiany w niej w porównaniu z poprzednimi kwartałami
W jakim stopniu przyspieszył wzrost polskiego PKB w ostatnich 3 miesiącach minionego roku w przypadku danych wyrównanych sezonowo (w III kwartale wzrost wciąż malał w porównaniu z wcześniejszymi okresami)