Bądź czujny - na rynku obligacji zwrot o 180 stopni
Po latach hossy na rynku akcji, podczas której obligacje zostały niemal zapomniane, mamy do czynienia ze zwrotem sytuacji o 180 stopni. Według danych o sprzedaży obligacji
detalicznych oferowanych przez Ministerstwo Finansów do listopada 2008 r. Polacy kupili papiery za 5,7 mld zł. To prawie 2 razy więcej niż w 2007 r. MF szacuje, że 2008 r. zamknie się kwotą 7 mld zł,
jeśli chodzi o wartość sprzedanych obligacji. Takie wyniki pokazują, że Polacy uznali obligacje za bardziej rentowne od najlepszych lokat na rynku.
Po latach hossy na rynku akcji, podczas której obligacje zostały niemal zapomniane, mamy do czynienia ze zwrotem sytuacji o 180 stopni. Według danych o sprzedaży obligacji detalicznych
oferowanych przez Ministerstwo Finansów do listopada 2008 r. Polacy kupili papiery za 5,7 mld zł. To prawie 2 razy więcej niż w 2007 r. MF szacuje, że 2008 r. zamknie się kwotą 7 mld zł, jeśli chodzi
o wartość sprzedanych obligacji. Takie wyniki pokazują, że Polacy uznali obligacje za bardziej rentowne od najlepszych lokat na rynku.
Paradoksalnie spowolnienie gospodarcze przyczynia się do zmiany polityki Rady Polityki Pieniężnej, która na listopadowym posiedzeniu rozpoczęła cykl obniżek stóp procentowych. Po grudniowej
obniżce główna stopa procentowa wynosi 5% i nie utrzyma się zbyt długo. Szacunki mówią o możliwych obniżkach aż do poziomu 3,75%. Tak duże spadki to woda na młyn dla posiadaczy obligacji o stałym
oprocentowaniu zakupionych kilka miesięcy temu, a powód do zmartwień dla osób, które dopiero teraz rozważają inwestycje w obligacje. Przy spadających stopach procentowych warto mieć obligacje o
stałym oprocentowaniu, a przy rosnących stopach procentowych o oprocentowaniu zmiennym.
To podstawowa zależność, którą należy znać decydując się na inwestycję w obligacje. Do czasu, aż Rada Polityki Pieniężnej nie dokona obniżek do poziomu 3,75%, obligacje mogą stanowić spokojną
przystań dla Twoich oszczędności. Zaszkodzić im może dopiero trwała poprawa sytuacji na rynku akcji i funduszy inwestycyjnych.
Osłabienie krajowej waluty przyprawia o ból głowy posiadaczy kredytów walutowych i firmy importujące towary, którym przychodzi płacić coraz więcej. Dla posiadaczy jednostek funduszy obligacyjnych
jest natomiast prawdziwym prezentem. Na samych różnicach kursowych posiadacze najlepszych funduszy denominowych w USD mogli bowiem zarobić nawet 40% w ostatnim półroczu (UniFundusze FIO - Subfundusz
UniDolar Obligacje).
Ich odpowiedniki w EUR dały ok. 25% zysku w ostatnim kwartale 2008 r., co można uznać za bardzo dobry wynik mając na uwagę krótki okres inwestycji. O tyle wzrosły wyceny jednostek: Arka BZ WBK
Obligacji Europejskich i DWS SFIO Euroobligacji.
O ile na rynku walutowym nie dojdzie do trwałego odwrócenia trendu i umocnienia złotego, warto rozważyć trzymanie części oszczędności właśnie w funduszach, których wyceny zależą od kursów walut.
Przytoczone wyniki mogą być wystarczającą zachętą, ale niech nie usypiają Twojej czujności. Jeszcze pół roku temu wyceny funduszy obligacji dolarowych wyglądały zgoła odmiennie. Miej to w
pamięci.
Zastanawiasz się, czy lepiej jest inwestować samodzielnie czy poprzez fundusz? Odpowiedź na to pytanie zależy głównie od Twojej wiedzy na temat obligacji. Jeśli nie czujesz się zbyt biegle w
temacie i nie chcesz samodzielnie wybierać rodzaju obligacji, śledzić zmian na rynku stóp procentowych, ani kupować/sprzedawać obligacji notowanych na GPW możesz zdać się na pomoc, jaką oferuje
fundusz inwestycyjny obligacji. Zarządzający funduszem przejmą za Ciebie kwestię wyboru obligacji, a Tobie przyjdzie jedynie śledzić notowania jednostek zakupionych w danym TFI.
Dodatkowym czynnikiem, który może przemawiać za wyborem inwestowania w obligacje za pośrednictwem funduszu, jest to, że dysponuje on znacznymi zasobami gotówki. To stwarza okazję, aby obligacje
kupić niejako hurtowo, co pozwala uzyskać jeszcze atrakcyjniejszą cenę, niż ta dostępna dla klienta z ulicy. Im niższa cena zakupu, tym lepiej dla posiadaczy jednostek uczestnictwa funduszu.
Powierzając swojej pieniądze funduszowi musisz jednak pamiętać o tym, aby sprawdzić w jaki rodzaj obligacji, na jakim rynku i w jakich proporcjach on inwestuje. Jeśli chcesz korzystać z możliwości
krajowego rynku obligacji, musisz poszukać funduszu, który inwestuje w takie obligacje. Ich udział w portfelu powinien sięgać 80-90% i więcej, tak aby maksymalnie odzwierciedlał zachowanie rynku
polskich obligacji. W ten sposób unikniesz przykrych niespodzianek jakie spotkały posiadaczy jednostek uczestnictwa funduszu obligacji SEB2.
Choć fundusz ten należał do tzw. bezpiecznych, jego klienci stracili 30% kapitału w ciągu ostatnich miesięcy! Wszystko przez to, że fundusz, owszem, inwestował w obligacje, ale część z nich
stanowiły obligacje podwyższonego ryzyka związane z rynkiem rosyjskim. Ogromna wyprzedaż na rosyjskim rynku akcji odbiła się fatalnie na wynikach funduszu. Komisja Nadzoru Finansowego podjęła kroki
wyjaśniające w tej sprawie, co skończyło się zmianą kwalifikacji funduszu z obligacyjnego na zagraniczny. Dla klientów, których oszczędności skurczyły się o 30%, marna to jednak pociecha.
Tomasz Bar
www.FinanseOsobiste.pl
www.FinanseOsobiste.pl