Fundamenty dobre, emocje ważniejsze – poznaj najnowsze prognozy dla GPW
Od początku roku rynkiem rządzą emocje, a dokładniej niepewność oraz strach. Wyprzedaż z początku lutego nie miała uzasadnienia w czynnikach fundamentalnych. Mamy za sobą przecież udany sezon wyników kwartalnych amerykańskich spółek, a wskaźnik P/E spółek z indeksu S&P500 znajduje się obecnie na atrakcyjnych poziomach. Co będzie dalej?
Zagrożeniem dla scenariusza dalszych wzrostów na rynkach akcji są obawy o zacieśnianie polityki monetarnej w kluczowych dla gospodarki światowej gospodarkach. Pierwsze sygnały takiego ruchu napłynęły w styczniu z Chin. I to właśnie Państwo Środka, a nie problemy fiskalne krajów śródziemnomorskich były katalizatorem wzrostu awersji do ryzyka. Zacieśnienie polityki pieniężnej przez Pekin sprowokowało odwrót od rynków ryzykownych aktywów zwłaszcza akcji oraz surowców. Sporą korektę obserwowaliśmy na rynku miedzi.
Wszystkie te czynniki mają bezpośrednie przełożenie na nasze podwórko. Przecena miedzi sprowokowała dość istotną korektę notowań walorów KGHM i sprawiła, że ambitne plany spółki osiągnięcia 2,89 mld zł zysku w 2010 r. stanęły pod dużym znakiem zapytania.
GPW bez wątpienia będzie zależna od nastrojów na Wall Street. Warto, abyś przyjrzał się bliżej rozpoczętemu na GPW sezonowi wyników za IV kwartał 2009 r. Wskaźniki P/E większości blue chipów wskazują, że oczekiwania względem raportów kwartalnych są spore. Najprawdopodobniej ponownie będzie widoczna dość znacząca polaryzacja wśród największych spółek. Sporo oczekuje się od banku w szczególności największych graczy Pekao (wyniki kwartalne poznamy 3 marca) oraz PKO BP (wyniki poznamy 15 marca).
Wiele wskazuje na to, że w tyle pozostanie Telekomunikacja. Słabiej pomimo solidnych fundamentów radzić sobie będą spółki sektora energetycznego. Powodem jest gigantyczna podaż rzędu kilkunastu miliardów złotych zaaplikowana przez Skarb Państwa. Widać sporą determinację Skarbu Państwa w realizacji założonego planu prywatyzacji, a to nie wróży najlepiej spółkom z portfela MSP.