Rynek cechuje chimeryczność
Na warszawskim parkiecie bariera 2500pkt. dla byków okazała się zbyt „kuloodporna”. Uderzenie w ten poziom okazało się mało skuteczne. Główny powód - słaba aktywność inwestorów oraz brak danych makroekonomicznych.
Dziś sytuacja przedstawia się całkiem odmiennie. Na parkiet napłynie kolejna dawka informacji ze Stanów. O godz. 14.30 światło dzienne ujrzy cotygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Należy zauważyć, że w ostatnim czasie inwestorzy nie przywiązywali tak dużej uwagi do odczytów. Związane jest to prawdopodobnie z okresem publikacji raportów kwartalnych spółek, co zdecydowanie staje się bardziej istotną informacją.
Pod drugie na rynku pracy nie widać wyraźnego trendu(panuje stagnacja), co powoduje, że ten raport jest pomijany. Pod koniec sesji(16godz.) zostaną podane poziomy indeksów: Fed z Filadelfii i wskaźników wyprzedzających - Conference Board. W obu przypadkach oczekuje się poprawy wyników. Sytuacja techniczna indeksu WIG20 pozostaje nadal mało klarowna. Wnioski zawarte w poprzednim komentarzu są jak najbardziej aktualne. Czekamy na przełamanie poziomu 2500pkt., co otworzy nam drogę na sierpniowe maksimum(2560pkt.). W przeciwnym wypadku nadal należy oczekiwać ruchu w bok, w przedziale 2440-2500pkt.
Na rynku walutowym panuje duże rozchwianie. Zapowiadane na parach europejskich wzrosty były mało wyraziste. Brakło bykom konsekwencji, co dało pole manewru niedźwiedziom. Zanosi się na powrót do szerokiej konsolidacji. W przypadku pary euro dolar będzie to zakres 1,2740 - 1,2950. Trudno w tej sytuacji wskazać faworyta sesji. Podobne wnioski płyną z wykresu pary funt dolar. Falowanie kursu na tym rynku jest bardziej wyraziste i potwierdza trend boczny w przedziale 1,5490 - 1,5710. Wzrostów kursu można spodziewać się na rynku dolar jen. Celem byków jest 86,40.
Krzysztof Wańczyk
www.inwestycje.pl