Goldman Sachs wierzy w złoto
Popyt na złoto odgrywał kluczową rolę w kształtowaniu się jego cen w upływającej dekadzie. Wcześniej, w latach 90-tych ceny kruszcu były tłumione przez wyprzedaże złotych rezerw przez banki centralne.
W ciągu ostatnich 10 lat złoto podrożało czterokrotnie. Inwestycje prywatne, w tym funduszy typu ETF wpłynęły znacząco na wzrost ceny złota podczas ostatniego kryzysu. Aprecjacji cen żółtego metalu w ubiegłym roku pomogło również wstrzymanie wyprzedaży złota przez banki, jak również zamykanie przez producentów złota pozycji zabezpieczających na rynkach terminowych. Niektóre kraje zaczęły nawet skupować złoto, np. Indie, czy Rosja.
Według Goldman Sachs, notowania złota będą dalej wzrastać i osiągną na koniec 2011 roku poziom 1450 dolarów za uncję.
Cena złota zależała ostatnio w znacznej mierze od realnych stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Z poniższego wykresu wynika ujemna korelacja między notowaniami złota oraz rentownością 10-letnich obligacji amerykańskich indeksowanych inflacją (ang. Treasury Inflation-Protected Securities, „TIPS”). Jak widać, wraz ze spadkiem rentowności TIPS-ów rosła cena złota.

Jan Mazurek
główny analityk
Investors Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA