Dobre dane pomogły dolarowi
Wbrew pierwszym sygnałom, dolar mocno zaakcentował wczoraj swoją siłę. Pomogły mu w tym lepsze od prognoz dane z USA. Inwestorzy spekulują na temat wcześniejszego zaostrzenia polityki przez Fed. Pojawiły się też obawy o sektor bankowy w Europie.
Inflacja w USA, mierzona w cenach konsumentów, wzrosła w listopadzie o 1.8%. Wynik był więc lepszy od prognoz. W ujęciu rocznym wzrost wyniósł 2.4%. Pojawiają się już pierwsze spekulacje na temat możliwej reakcji Fed.
Dobrze wypadły też dane o produkcji przemysłowej. W listopadzie nastąpił jej wzrost o 0.8% i był to czwarty wzrostowy wynik w ciągu ostatnich pięciu miesięcy.
Tymczasem w Europie indeks Zew, mierzący oczekiwania co do przyszłej sytuacji gospodarczej, spadł do poziomu 48. W listopadzie indeks miał wartość 51.8.
Po wczorajszych spadkach eurodolar zbliżył się do krytycznego wsparcia, na wysokości 1.45. Tutaj są szanse na odbicie. Wskaźnik RSI ociera się o dolne ograniczenie kanału spadkowego, więc również i tu możliwe jest odbicie. Jego zasięg nie powinien przekroczyć poziomu 1.48. Gdyby jednak nastąpiło wyraźne zamknięcie poniżej 1.45, to scenariusz wzrostowy należy odsunąć, a spadki mogą się zatrzymać dopiero na 1.43.