Czy od nowego roku będzie trudniej o kredyt? Poznaj nowe propozycje Komisji Nadzoru Finansowego
Nowe propozycje Komisji Nadzoru Finansowego, zmiany Rekomendacji S - zdaniem Związku Banków Polskich - mogą ograniczyć sprzedaż kredytów zabezpieczonych hipoteką o ponad 20%.
Zmiany gonią zmiany
Jeszcze na dobre nie zaczęła obowiązywać Rekomendacja T dotycząca podejścia do zdolności kredytowej, a już Komisja Nadzoru Finansowego przygotowała następną - nowelizację Rekomendacji S, która może przewrócić rynek kredytów hipotecznych do góry nogami.
W środę minął termin zgłoszenia przez banki uwag do nowelizacji. - Podaliśmy swoje zastrzeżenia. Spytaliśmy jednocześnie, jakie są przyczyny tak drastycznych obostrzeń i jakie mogą być ich skutki, bo tego w tym dokumencie brakuje - mówi Mariusz Zygierewicz, dyrektor w Związku Banków Polskich.
Według ZBP kilka mocnych ograniczeń, jakie tkwią w nowym projekcie rekomendacji S może zmniejszyć sprzedaż kredytów o ponad 20% w stosunku do możliwości jakie dają obecne warunki. - Na dodatek problem dotknie zarówno klientów detalicznych, jak i firmy - tłumaczy przedstawiciel ZBP. Nie chce jednak zdradzać pomysłów bankowców na to jak z jednej strony zadowolić ostrożne oczekiwania nadzoru, a z drugiej nie zahamować sprzedaży kredytów. - Z pewnością konsultacje zajmą wiele tygodni - dodaje Mariusz Zygierewicz, a po tonie głosu można stwierdzić, że łatwo nie będzie. W dokumencie widnieje zapis, że Rekomendacja S wejdzie w życie do „dnia… 2011 r.”, czyli w przyszłym roku, choć nie wiadomo, czy na początku czy na końcu. Nie ma w niej również informacji o długości vacatio legis.
Koniec z walutami i 100% LTV?
Nie ma jednak wątpliwości, że jeśli dyskusje będą się przedłużały i górą będzie w nich nadzór, to może to istotnie zwiększyć sprzedaż kredytów w najbliższych miesiącach. Bo nowe rozwiązania w swoim pierwotnym kształcie mają m.in. zablokować sprzedaż kredytów walutowych i obniżyć maksymalną wysokość kredytu poniżej 100% ceny nieruchomości.
Oto 5 najbardziej kontrowersyjnych propozycji
- Jednym z elementów projektu nowelizacji Rekomendacji S jest zastrzeżenie, że banki, które do tej pory pożyczyły klientom w walutach już co najmniej połowę kredytów mieszkaniowych, nie będą mogły dalej udzielać kredytów w walutach obcych. Praktycznie odcina to możliwość sprzedaży kredytów walutowych wszystkim bankom udzielającym obecnie tego rodzaju kredytów, z wyjątkiem PKO BP. Banki chciałyby, aby kryterium - maksymalnie połowa sprzedaży kredytów walutowych - zastosować do nowej sprzedaży. (Rekomendacja 7)
- KNF zaleca też w rekomendacji stworzenie limitów dla firmowych portfeli kredytowych finansujących zarówno nieruchomości mieszkalne, jak i komercyjne. W dokumencie nie ma jednak mowy o konieczności przyjęcia jakiegoś sztywnego progu jak miało to miejsce w kredytach detalicznych. (Rekomendacja 7)
- Bankowcom nie przypadł również do gustu zapis mówiący, że badanie zdolności kredytowej powinno się odbywać przy uwzględnieniu maksymalnego trwania spłaty kredytu przez 25 lat. Nie oznacza to oczywiście, że klient nie mógłby spłacać kredytu dłużej, ale jego zdolność kredytowa mogłaby na tym ucierpieć. Obecnie prawie 60% kredytów jest branych na ponad 25 lat. (Rekomendacja 11)
- Nadzór oczekuje dodatkowo także, że jeśli okres spłaty kredytu wkracza w okres emerytalny klienta, to bank powinien uwzględnić w ocenie zdolności kredytowej prawdopodobną zmianę wielkości dochodów w tym czasie. (Rekomendacja 11)
- KNF chce także, aby do obliczania relacji wartości kredytu do wartości nieruchomości (LtV) nie była brana pod uwagę jej wartość rynkowa. Bank powinien uwzględniać wartość zabezpieczenia możliwą do uzyskania podczas ewentualnego postępowania windykacyjnego, biorąc pod uwagę ograniczenia prawne, ekonomiczne (m.in. koszty zbycia zabezpieczenia) oraz inne. (Rekomendacja 15)
Takie podejście doskonale obniżyłoby maksymalne LtV i o obecnych 100% czy więcej nie byłoby już mowy. Jak wynika z danych za II kwartał niemal 19% kredytów miało wartość od 95 do ponad 100% wartości nieruchomości. Dla porównania jeszcze w I kwartale było to 12%. Bankowcy obstają, aby nadal odnosić się do wartości rynkowej.
Zdaniem nadzoru w bankach, które nie mają mechanizmów i baz danych pozwalających na szacowanie obniżki rynkowej wartości nieruchomości o koszty jej szybkiej sprzedaży, maksymalny ustalany przez bank poziom LtV nie powinien być wyższy niż 80% dla kredytu na 5 lat i więcej oraz 90% dla pozostałych.
Halina Kochalska
analityk, Gold Finance
Co dziś jeszcze w Serwisie Inwestora?
- Wygrał pozytywny scenariusz?
- Zapisy na akcje ViDiS zakończą się w sierpniu
- Szef Cisco boi się przyszłości
- Szansa na odbicie po danych o niemieckim PKB
- Popyt przystępuje do ataku
- Rynek USD/CHF przed wyborem
Przeczytaj także:
Srebro może zabłysnąć mocniej niż złoto- zwróć uwagę na surowiec z potencjałem do wzrostów
Od prawie roku rozkręca się w mediach gorączka złota i gości w zbiorowej świadomości jako wyborna okazja inwestycyjna. Temat żółtego metalu awansował do pierwszej ligi, gdy trwający od wielu lat trend wzrostowy gwałtownie przyspieszył po przebiciu 1000 dolarów za uncję. Przy obecnej cenie ok. 1250 dol. złoto dominuje w światowej prasie ekonomicznej, co zwiększa ryzyko chybionego zakupu wraz z tłumem po zawyżonej cenie. Dlatego warto, abyś swoją uwagę skierował w stronę jego "uboższego brata" - srebra.
Więcej w sierpniowym numerze „Pieniędzy & Inwestycji”
PGNIG - wykorzystaj szansę na zakup niedowartościowanych akcji
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNIG) jest liderem na rodzimym rynku gazu ziemnego i mocno skoncentrowaną grupą kapitałową w Polsce. Strategia spółki zakłada przede wszystkim dążenie do wzrostu wartości dla akcjonariuszy. Takie czynniki determinują zarząd do aktywizacji stosownych decyzji w celu zyskiwania na wartości rynkowej. Lukratywne prowadzenie działalności niemalże gwarantuje aprecjację fundamentalną. Krótko mówiąc PGNIG to lider, wchodzący w skład WIG20, którego akumulują przede wszystkim światowi gracze firm inwestycyjnych.
Więcej w sierpniowym numerze „Pieniędzy & Inwestycji”
Nie jesteś jeszcze prenumeratorem „Pieniędzy & Inwestycji”? Jako Czytelnik Serwisu Inwestora możesz zamówić swój pierwszy numer ZA DARMO i zdecydować, czy chcesz zostać stałym Czytelnikiem ZAMÓW BEZPŁANTY numer „Pieniędzy & Inwestycji” |