Fundusze inwestycyjne - nie wszystko złoto, co się świeci!
Rynek funduszy inwestycyjnych pozostaje jednym z najpowszechniejszych sposobów na lokatę pieniędzy. TFI prześcigają się z ofertami dla klientów, proponując to coraz to nowe
formy inwestycji. Reklamy opisują tego typu inwestycje jako bezpieczne i bardzo zyskowne. Jednak w ostatnim czasie sytuacja rynkowa na świecie wymusiła na inwestorów pewną ostrożność.
Nie wszystkie rynki mogą być zyskowne, a jeżeli już to przy założonym sporym ryzyku. A to przecież przeczy idei długoterminowego, bezpiecznego oszczędzania w TFI. Spadki na rynkach giełdowych
powodują, iż zyski TFI akcji topnieją z dnia na dzień. Jednak fundusze zarządzane przez dobrego manedżera mają szanse przetrwać te spadki i przynieść zyski w dłuższym okresie.
W jakie fundusze nie warto inwestować?
Obecnie nie warto inwestować w fundusze zagraniczne. Polska waluta umacnia się względem głównych par walutowych na świecie i ta tendencja powinna zostać utrzymana. Presja inflacyjna w Polsce, spowodowana niewspółmiernym wzrostem wydajności pracy do wzrostu wynagrodzeń, jak i wzrastającymi cenami, może wymóc na Radzie Polityki Pieniężnej podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, listopadowym posiedzeniu. Taka decyzja wzmocniłaby złotego jeszcze bardziej. Należy pamiętać, iż fundusze inwestujące zagranicą osiągają zyski zazwyczaj w euro bądź dolarach. Osłabianie się tych walut względem złotego powoduje niższe zyski bądź może doprowadzić do strat. Ryzykowne pozostają też fundusze hedgingowe, inwestujące w surowce. Ceny surowców zmieniają się dość szybko, a ich spekulacyjny charakter niesie za sobą dodatkowe ryzyko.
Obecnie nie warto inwestować w fundusze zagraniczne. Polska waluta umacnia się względem głównych par walutowych na świecie i ta tendencja powinna zostać utrzymana. Presja inflacyjna w Polsce, spowodowana niewspółmiernym wzrostem wydajności pracy do wzrostu wynagrodzeń, jak i wzrastającymi cenami, może wymóc na Radzie Polityki Pieniężnej podwyżkę stóp procentowych na najbliższym, listopadowym posiedzeniu. Taka decyzja wzmocniłaby złotego jeszcze bardziej. Należy pamiętać, iż fundusze inwestujące zagranicą osiągają zyski zazwyczaj w euro bądź dolarach. Osłabianie się tych walut względem złotego powoduje niższe zyski bądź może doprowadzić do strat. Ryzykowne pozostają też fundusze hedgingowe, inwestujące w surowce. Ceny surowców zmieniają się dość szybko, a ich spekulacyjny charakter niesie za sobą dodatkowe ryzyko.
Co wziąć pod uwagę, wybierają fundusz?
Jest wiele czynników, które uważny inwestor powinien wziąć pod uwagę decydując się na konkretny fundusz. Należy przeanalizować wyniki takiego TFI i skupić się na osiągnięciach, gdy na rynkach źle się działo. Ważna jest osoba zarządzającego takim funduszem, jak i rodzaj aktywów, w które taki TFI lokuje swoje środki. Przy sporej awersji do ryzyka, inwestor powinien unikać funduszy hedgingowych czy akcyjnych. Częsty błąd, jaki popełniają inwestorzy to wiara w reklamy, które obiecują ogromne zyski. Należy jednak pamiętać, iż są to zyski historyczne, osiągnięte w innym czasie i prawdopodobnie lepszej koniunkturze rynkowej. Nie można dać się nabrać na obietnice 100% zysku w obecnym roku, jeżeli fundusz chwali się takim wynikiem za rok poprzedni. Fundusze inwestycyjne pozostają formą lokaty pieniędzy na dłuższy okres. Nie można ich traktować jako lokaty krótkoterminowej. Należy również wystrzegać się reklam zapewniających ogromne zyski. Najlepiej dokładnie zgłębić temat, zainteresować się historią funduszu i rozmawiać z osobami, które już inwestują w dany fundusz.
Jest wiele czynników, które uważny inwestor powinien wziąć pod uwagę decydując się na konkretny fundusz. Należy przeanalizować wyniki takiego TFI i skupić się na osiągnięciach, gdy na rynkach źle się działo. Ważna jest osoba zarządzającego takim funduszem, jak i rodzaj aktywów, w które taki TFI lokuje swoje środki. Przy sporej awersji do ryzyka, inwestor powinien unikać funduszy hedgingowych czy akcyjnych. Częsty błąd, jaki popełniają inwestorzy to wiara w reklamy, które obiecują ogromne zyski. Należy jednak pamiętać, iż są to zyski historyczne, osiągnięte w innym czasie i prawdopodobnie lepszej koniunkturze rynkowej. Nie można dać się nabrać na obietnice 100% zysku w obecnym roku, jeżeli fundusz chwali się takim wynikiem za rok poprzedni. Fundusze inwestycyjne pozostają formą lokaty pieniędzy na dłuższy okres. Nie można ich traktować jako lokaty krótkoterminowej. Należy również wystrzegać się reklam zapewniających ogromne zyski. Najlepiej dokładnie zgłębić temat, zainteresować się historią funduszu i rozmawiać z osobami, które już inwestują w dany fundusz.
Adam Narczewski
X-Trade Brokers Dom Maklerski
X-Trade Brokers Dom Maklerski
ZDANIEM EKSPERTÓW:
Jarosław Sadowski
analityk, Expander
Warto uzupełniać swój portfel nowymi produktami, ale trzeba się przede wszystkim zastanowić, jaki jest planowany okres inwestycji, jaki jest nasz poziom tolerancji ryzyka i jakich zysków oczekujemy. Jeśli okres będzie krótki, sugeruję unikać funduszy małych i średnich spółek oraz funduszy akcji spółek z branży budowlanej. Bardzo duże zainteresowanie nimi spowodowało nadmuchanie bombla spekulacyjnego, który pękł na początku lipca br.
Wielu inwestorów dużo zarobiło na tych produktach. Indeksy małych spółek sWIG80 i średnich spółek mWIG40 w szczytowym momencie przynosiły zysk odpowiednio 250% i 218% w odniesieniu do wartości sprzed roku. Jeśli jednak ktoś zdecydował się na zakup jednostek funduszy MIŚ na początku lipca i utrzymał je aż do dziś to poniósł znaczące straty, gdyż wymienione wcześniej indeksy spadły od tego czasu o około 25%.
WIG Budownictwa natomiast maksymalną wartość osiągnął w kwietniu i wzrósł w ciągu 12 miesięcy o 250%. Obecnie jest on już 32% poniżej szczytu. Niektórzy pewnie stwierdzą, że teraz jest najlepszy moment na kupno, gdyż jednostki ich są obecnie tanie. Pewna szansa oczywiście na to istnieje, ale wydaje mi się, że jest jeszcze na to za wcześnie i ryzyko takiego ruchu jest zbyt duże.
Nie dajmy się więc nabrać na to, iż jeśli fundusze wcześniej przynosiły wysokie zyski, to na pewno teraz też tak będzie. Warto sprawdzić, co się obecnie dzieje w regionie czy sektorze, w którym lokujemy nasze środki. Przy krótkoterminowej inwestycji należy unikać zbyt dużego udziału w portfelu produktów obciążonych wysokim ryzykiem, zwłaszcza tych gdzie opłaty dystrybucyjne są wysokie. Odzyskanie kosztów poniesionych na opłaty musi potrwać, a ponadto duże wahanie wartości udziałów ryzykownych funduszy może spowodować poniesienie straty zamiast zysku.
analityk, Expander
Warto uzupełniać swój portfel nowymi produktami, ale trzeba się przede wszystkim zastanowić, jaki jest planowany okres inwestycji, jaki jest nasz poziom tolerancji ryzyka i jakich zysków oczekujemy. Jeśli okres będzie krótki, sugeruję unikać funduszy małych i średnich spółek oraz funduszy akcji spółek z branży budowlanej. Bardzo duże zainteresowanie nimi spowodowało nadmuchanie bombla spekulacyjnego, który pękł na początku lipca br.
Wielu inwestorów dużo zarobiło na tych produktach. Indeksy małych spółek sWIG80 i średnich spółek mWIG40 w szczytowym momencie przynosiły zysk odpowiednio 250% i 218% w odniesieniu do wartości sprzed roku. Jeśli jednak ktoś zdecydował się na zakup jednostek funduszy MIŚ na początku lipca i utrzymał je aż do dziś to poniósł znaczące straty, gdyż wymienione wcześniej indeksy spadły od tego czasu o około 25%.
WIG Budownictwa natomiast maksymalną wartość osiągnął w kwietniu i wzrósł w ciągu 12 miesięcy o 250%. Obecnie jest on już 32% poniżej szczytu. Niektórzy pewnie stwierdzą, że teraz jest najlepszy moment na kupno, gdyż jednostki ich są obecnie tanie. Pewna szansa oczywiście na to istnieje, ale wydaje mi się, że jest jeszcze na to za wcześnie i ryzyko takiego ruchu jest zbyt duże.
Nie dajmy się więc nabrać na to, iż jeśli fundusze wcześniej przynosiły wysokie zyski, to na pewno teraz też tak będzie. Warto sprawdzić, co się obecnie dzieje w regionie czy sektorze, w którym lokujemy nasze środki. Przy krótkoterminowej inwestycji należy unikać zbyt dużego udziału w portfelu produktów obciążonych wysokim ryzykiem, zwłaszcza tych gdzie opłaty dystrybucyjne są wysokie. Odzyskanie kosztów poniesionych na opłaty musi potrwać, a ponadto duże wahanie wartości udziałów ryzykownych funduszy może spowodować poniesienie straty zamiast zysku.
Dariusz Bury
analityk, Goldenegg-Niezależni Doradcy Finansowi
Obietnice działających na wyobraźnię krociowych zysków, pojawiające się w reklamach towarzystw funduszy inwestycyjnych owszem są możliwe, ale przy założeniu inwestycji długoterminowej. Bardzo częstym błędem inwestorów jest wybór funduszy ze względu na jego performance (wyniki historyczne), które niekoniecznie muszą się powtórzyć w przyszłości. Mieliśmy już kilkakrotnie spektakularne, agresywnie reklamowane fundusze, które nie wypracowały w przyszłości takich stóp zwrotu, a często stopy ich zysków były poniżej benchmarku lub nawet w skrajnych sytuacjach przynosiły inwestorom straty.
Zasada jest taka, że im dłuższy okres inwestycji (co najmniej 3 lata), tym fundusze przez nas rekomendowane mogą być bardziej agresywne. Ważna rzeczą jest też to, aby inwestor zdawał sobie sprawę z ryzyka inwestycji w fundusze inwestujące bardziej agresywnie i aby to ryzyko często krótkoterminowych papierowych strat był w stanie zaakceptować. Pamiętajmy, że realne straty na inwestycji powstają dopiero w chwili umorzenia jednostek.
Ważne jest także to jak fundusz zachowuje się nie tylko podczas wzrostów, ale i podczas spadków na rynkach. W mojej opinii roczne zyski funduszy na poziomie 100% i więcej w najbliższej przyszłości są mało prawdopodobne do powtórzenia i inwestorzy powinni być zadowoleni ze stóp zwrotu na poziomie 10-20 % w skali roku. Inwestorzy powinny także pamiętać o dywersyfikacji inwestycji, czyli rozłożeniu na różne fundusze, najefektywniej aby ta dywersyfikacja była co do klasy funduszu, regionów inwestycji o niskiej korelacji i różnej waluty. Osobiście polecam fundusze inwestujące w Ameryce Południowej ze wskazaniem Brazylii, Azji (Chiny, Indie, Korea Płd) kraje Nowej Europy i Turcję. Rekomenduję także fundusze inwestujące w surowce i nowe technologie.
analityk, Goldenegg-Niezależni Doradcy Finansowi
Obietnice działających na wyobraźnię krociowych zysków, pojawiające się w reklamach towarzystw funduszy inwestycyjnych owszem są możliwe, ale przy założeniu inwestycji długoterminowej. Bardzo częstym błędem inwestorów jest wybór funduszy ze względu na jego performance (wyniki historyczne), które niekoniecznie muszą się powtórzyć w przyszłości. Mieliśmy już kilkakrotnie spektakularne, agresywnie reklamowane fundusze, które nie wypracowały w przyszłości takich stóp zwrotu, a często stopy ich zysków były poniżej benchmarku lub nawet w skrajnych sytuacjach przynosiły inwestorom straty.
Zasada jest taka, że im dłuższy okres inwestycji (co najmniej 3 lata), tym fundusze przez nas rekomendowane mogą być bardziej agresywne. Ważna rzeczą jest też to, aby inwestor zdawał sobie sprawę z ryzyka inwestycji w fundusze inwestujące bardziej agresywnie i aby to ryzyko często krótkoterminowych papierowych strat był w stanie zaakceptować. Pamiętajmy, że realne straty na inwestycji powstają dopiero w chwili umorzenia jednostek.
Ważne jest także to jak fundusz zachowuje się nie tylko podczas wzrostów, ale i podczas spadków na rynkach. W mojej opinii roczne zyski funduszy na poziomie 100% i więcej w najbliższej przyszłości są mało prawdopodobne do powtórzenia i inwestorzy powinni być zadowoleni ze stóp zwrotu na poziomie 10-20 % w skali roku. Inwestorzy powinny także pamiętać o dywersyfikacji inwestycji, czyli rozłożeniu na różne fundusze, najefektywniej aby ta dywersyfikacja była co do klasy funduszu, regionów inwestycji o niskiej korelacji i różnej waluty. Osobiście polecam fundusze inwestujące w Ameryce Południowej ze wskazaniem Brazylii, Azji (Chiny, Indie, Korea Płd) kraje Nowej Europy i Turcję. Rekomenduję także fundusze inwestujące w surowce i nowe technologie.
Grzegorz Mielcarek
członek zarządu, Investors TFI
Ostatni rok przyniósł bardzo duży wzrost poziomu środków zarządzanych przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Największy napływ nowych środków można zaobserwować wśród produktów powiązanych z rynkiem akcji. Wraz ze wzrostem zainteresowania tą formą inwestowania, rośnie liczba funduszy inwestycyjnych oraz towarzystw nimi zarządzających. Obecnie klienci mogą wybierać spośród ponad 250 funduszy inwestycyjnych. Przy wyborze funduszy niezbędne jest określenie akceptowalnego poziomu ryzyka oraz horyzontu inwestycyjnego. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że hossa na światowych rynkach trwa już pawie 5 lat. Zakładając niedługi horyzont inwestycyjny najlepszym rozwiązaniem są fundusze bezpieczne (pieniężne i gotówkowe oraz dłużne).
Podejmując decyzję o lokowaniu środków w fundusze akcyjne należy zakładać długi horyzont inwestycyjny. W tym przypadku należałoby raczej zastanowić się nad stopniowym zwiększaniem zaangażowania w tego typu produkty niż nad jednorazową wpłatą środków stanowiących znaczną część portfela. Zabieg ten pozwala uzyskać tzw. efekt uśrednienia ceny zakupu. Atrakcyjna dla inwestorów może okazać się grupa funduszy alternatywnych, które szukając okazji do zarobku, w zależności od sytuacji rynkowej, mogą lokować środki w akcje, towary, obligacje czy depozyty. Dodatkowo dzięki instrumentom pochodnym mogą one zabezpieczać posiadane aktywa, a nawet zarabiać podczas giełdowych spadków. Obecnie należy ze szczególną ostrożnością podchodzić do inwestycji w akcje, które są mocno dowartościowane, a wiele danych makroekonomicznych wskazuje na pogorszenie nastrojów. Jeśli myślimy o inwestycjach bezpiecznych, to należy omijać fundusze obligacji, ze względu na przewidywane wzrosty stóp procentowych.
członek zarządu, Investors TFI
Ostatni rok przyniósł bardzo duży wzrost poziomu środków zarządzanych przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Największy napływ nowych środków można zaobserwować wśród produktów powiązanych z rynkiem akcji. Wraz ze wzrostem zainteresowania tą formą inwestowania, rośnie liczba funduszy inwestycyjnych oraz towarzystw nimi zarządzających. Obecnie klienci mogą wybierać spośród ponad 250 funduszy inwestycyjnych. Przy wyborze funduszy niezbędne jest określenie akceptowalnego poziomu ryzyka oraz horyzontu inwestycyjnego. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że hossa na światowych rynkach trwa już pawie 5 lat. Zakładając niedługi horyzont inwestycyjny najlepszym rozwiązaniem są fundusze bezpieczne (pieniężne i gotówkowe oraz dłużne).
Podejmując decyzję o lokowaniu środków w fundusze akcyjne należy zakładać długi horyzont inwestycyjny. W tym przypadku należałoby raczej zastanowić się nad stopniowym zwiększaniem zaangażowania w tego typu produkty niż nad jednorazową wpłatą środków stanowiących znaczną część portfela. Zabieg ten pozwala uzyskać tzw. efekt uśrednienia ceny zakupu. Atrakcyjna dla inwestorów może okazać się grupa funduszy alternatywnych, które szukając okazji do zarobku, w zależności od sytuacji rynkowej, mogą lokować środki w akcje, towary, obligacje czy depozyty. Dodatkowo dzięki instrumentom pochodnym mogą one zabezpieczać posiadane aktywa, a nawet zarabiać podczas giełdowych spadków. Obecnie należy ze szczególną ostrożnością podchodzić do inwestycji w akcje, które są mocno dowartościowane, a wiele danych makroekonomicznych wskazuje na pogorszenie nastrojów. Jeśli myślimy o inwestycjach bezpiecznych, to należy omijać fundusze obligacji, ze względu na przewidywane wzrosty stóp procentowych.