Rynki Europy Wschodzącej - czy można tam zarobić?
Obecnie w centrum zainteresowania inwestorów znalazły się rynki Europy Wschodzącej. W szczególności dużą popularnością cieszą się takie kraje, jak Rumunia, Bułgaria, Czechy,
Ukraina, Rosja czy mająca dołączyć w przyszłości do UE Turcja. Co jest powodem tego zainteresowania?
Szacowany wzrost rynków Europy Wschodzącej ma stanowić kilka procent światowego PKB. W ślad za tym rozwojem idzie zawsze duże zapotrzebowanie na różnego rodzaju surowce, produkty
rolne czy usługi handlowe.
Dobrym przykładem potencjału rozwoju jest Rosja. Mimo tego, że jest potęgą światową, rynek bankowy zaczyna się tam dopiero rozwijać. Do użytku codziennego
zaczynają wchodzić karty kredytowe, konta osobiste czy pożyczki gotówkowe. Kolejny przykład to Turcja, gdzie na 100 osób przypada zaledwie około 20 samochodów. Te wszystkie czynniki powodują, że
rynki Europy Wschodzącej stają się coraz ciekawszą lokalizacją do inwestycji.
Nie można jednak stawiać wszystkiego na jedną kartę. Ostatnie kilka miesięcy pokazało, że giełdy Europy Środkowej również odczuwały problemy nękające Stany
Zjednoczone. Inwestorzy nie powinni natomiast zrażać się tą sytuacją, ponieważ w dłuższym horyzoncie czasowym inwestycja w fundusze oparte o te regiony jest dość bezpieczna.
Budując swój portfel warto zatem umieścić część kapitału w funduszach Europy Wschodniej i Środkowej. Przy aktualnym zainteresowaniu tymi rynkami i dzięki dużemu
napływowi kapitału z zagranicy inwestycje w rynki Europy Wschodzącej z pewnością będą zyskowne.
Tomasz Mróz
doradca finansowy
Gold Finance