Lokaty kuszą coraz wyższym oprocentowaniem - sprawdź, jakie pułapki w nich się kryją!
Ostatnie kilka miesięcy to prawdziwy wyścig banków po pieniądze klientów. Lokaty terminowe po okresie 2-3 lat pewnego zapomnienia wracają do łask. Jeśli Ty również zastanawiasz
się nad odłożeniem na lokacie pieniędzy, przeczytaj ten tekst. Pomoże Ci on dokonać właściwego wyboru oraz uniknąć wielu przykrych niespodzianek.
Ponowna popularność lokat wynika z kilku czynników:
- boomu na kredyty, który zmusza banki do zwiększania bazy depozytów, z których następnie udzielają kredytów,
- podwyżek stóp procentowych dokonywanych przez Radę Polityki Pieniężnej, za którymi zmuszone są podążać banki, aby zatrzymać u siebie klientów i
przyciągnąć nowych,
- obaw o koniunkturę na giełdzie, która wpływa na wycenę jednostek funduszy inwestycyjnych.
Jak w tym wszystkim odnajduje się klient? Wydawać się może, że banki zabiegają o względy klienta jak nigdy wcześniej. Prawda jest jednak nieco inna. Dziś wybranie lokaty
terminowej okazuje się wyzwaniem.
Jak radzić sobie na rynku lokat?
10-15 lat temu lokata terminowa była prostym produktem. Mogłeś wpłacić określoną sumę na wcześniej ustalony okres, np. rok, po czym otrzymywałeś naliczone odsetki. W przypadku
zerwania lokaty przed terminem musiałeś liczyć się z utratą większości odsetek. Wszystko wydawało się jasne i klarowne. Minęły jednak lata, podczas których przybyło zarówno banków,
jak i dynamicznie rozwinął się rynek produktów finansowych. Dla klientów przyzwyczajonych do lokat z połowy lat 90. wybór lokaty dziś oznacza bieg z przeszkodami, co przekładając na
język bankowy oznacza odnalezienie się w gąszczu pułapek oznaczonych słynną małą gwiazdką (*).
Ilość czynników, które mają wpływ na ostateczną atrakcyjność lokaty, rośnie z roku na rok. Niektóre banki idą tak daleko w swojej kreatywności, że ich ofertą
zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego. Dlatego m.in. warto abyś poznał podstawowe cechy lokat, ich ograniczenia i
pułapki, aby nie być zdanym tylko na siebie i na wszechobecne reklamy przedstawiające dany produkt jako najlepszy.
Przeczytaj warunki i regulamin lokaty
Przede wszystkim zanim zdecydujesz się założyć lokatę, przeczytaj warunki i regulamin. Mało kto
zapewne przyzna się, że studiuje informacje na temat warunków lokaty. Warto to jednak robić. W dobie Internetu jest to znacznie łatwiejsze, niż jeszcze 10 lat temu. Dziś informacje o
produkcie możesz znaleźć nie tylko na stronie internetowej banku czy TFI, ale również na portalach finansowych czy w prasie. Ich lektura może dostarczyć Ci wielu informacji co do rzeczywistej
atrakcyjności konkretnego produktu. Możesz też skorzystać z różnego rodzaju rankingów i ocen sporządzanych przez specjalistów.
O tym, że warto wczytać się w niuanse warunków lokaty, przekonali się niedawno klienci banku PKO BP przy okazji subskrypcji Max Lokaty. Reklamą
lokaty zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego. Okazało się bowiem, że lokata zawiera pułapki, które znacznie zmniejszają jej atrakcyjność.
Sprawdź punkty kluczowe przyszłej lokaty
1. Czas trwania lokaty.
W obecnej sytuacji korzystniejsze są dla Ciebie lokaty 1-miesięczne, ewentualnie kwartalne. Zakładanie lokat na rok będzie atrakcyjne, gdy
zakończy się cykl podwyżek stóp procentowych dokonywany przez Radę Polityki Pieniężnej. Zdaniem wielu analityków nastąpi to po osiągnięciu przez główną stopę procentową poziomu 6%.
2. Wysokość oprocentowania.
Koniecznie dowiedz się, czy bank daje takie samo oprocentowanie bez względu na zdeponowaną kwotę, czy je różnicuje. Często bowiem spotkać można tzw. oprocentowanie progowe.
Oznacza ono tyle, że np. dla kwoty 1000 zł - 3000 zł otrzymasz 4,25%, dla kwoty 3000 zł - 5000 zł - 4,75%, a dopiero dla kwoty powyżej 5000 zł - 5,25%. Taki sposób naliczania odsetek znacznie
zmniejsza zyski z lokaty.
Uważaj na lokaty progresywne i rentierskie!
Nie daj się nabrać na lokaty, w których wyjątkowo wysokie oprocentowanie zaczyna się i kończy
na materiałach reklamowych. Przykładem takiego produktu jest np. lokata progresywna (dynamiczna). Zwykle reklamowana jako niezwykle wysoko oprocentowana. W rzeczywistości realne
oprocentowanie lokaty wcale nie odbiega od oferty konkurencji, a nawet bywa niższe. Kluczem lokaty progresywnej jest oprocentowanie rosnące wraz z czasem jej
trwania. W każdym kolejnym miesiącu jest nieco wyższe, aby na sam koniec osiągnąć poziom znacznie wyższy niż średnia rynkowa. Problem w tym, że uśredniając oprocentowanie takiej
lokaty otrzymasz dużo mniej, niż zapewnia Cię reklama.
Przykładem takiej lokaty była wprowadzona w 2007 r. lokata progresywna Banku Millennium. Bank w reklamach podawał informację, że oprocentowanie
lokaty sięga aż 10%. Zapomniał tylko dodać, że 10% jest naliczane w ostatnim, 12 miesiącu jej trwania, a wcześniej jest o ponad połowę niższe. Na plus lokaty
progresywnej można zaliczyć sposób naliczania odsetek w przypadku zerwania lokaty. Dzięki przyjętej formie podziału lokaty na części, proporcjonalnie do
okresu jej trwania, bank naliczy Ci odsetki za okres, który minął. Jeśli zerwiesz lokatę w 5. miesiącu jej trwania, bank naliczy Ci odsetki za 4 miesiące, według obowiązującej w tym
okresie stopy procentowej.
Do innych lokat, w których poza nobilitującą nazwą trudno doszukać się korzyści, biorąc pod uwagę dostępne usługi Private Banking, Asset Management, należą
lokaty rentierskie. Są one mało popularne i niezbyt atrakcyjne. Ich charakterystyczną cechą jest sposób naliczania odsetek. W odróżnieniu od klasycznych lokat, w
których naliczone odsetki są kapitalizowane, czyli doliczane do kwoty lokaty w przypadku lokaty rentierskiej pozostają do dyspozycji klienta. Przykładowo zakładasz
roczną lokatę na 100 tys. zł oprocentowaną na 6% rocznie. Co miesiąc możesz otrzymywać odsetki, czyli 0,5% od kwoty 100 tys. zł (6%/12-mcy), co da Ci 500 zł odsetek do dyspozycji.
Nie jest to wiele. Lokata rentierska nie daje więc efektu procentu składanego, co jest istotnym atutem wszelkich form oszczędzania. Procent składany polega na dodawaniu już
naliczonych odsetek do sumy lokaty i dalszym jego naliczaniu w kolejnych okresach.
Czy warto skorzystać z lokat na 2-3 lata,
które kuszą wysokim oprocentowaniem?
Podczas gdy większość banków licytuje się na wysokość oprocentowania dając 4,5%, 5%, 5,5%, inne idą o krok dalej i dają nawet 7%. Tyle tylko, że na 2 lub 3 lata zamiast na rok. W dodatku ze
stałą stopą procentową, co skutecznie zabezpiecza bank przed ewentualną podwyżką oprocentowania w odpowiedzi na podwyżki stóp procentowych dokonywane przez NBP. Takie
2-letnie lokaty oferują np. Getin Bank i AIG Bank. Toyota Bank poszedł jeszcze dalej oferując lokatę na 6,35%, ale aż na 3 lata. Z całą pewnością do klientów
przemawia wysokość oprocentowania. 7% wobec 4,5% czy 5% jakie oferują inne banki robi wrażenie.
Powinieneś jednak zawsze pamiętać, iż jedną z ważniejszych kwestii obok samego oprocentowania jest dostępność do środków. Decydując się na lokatę 2-3-letnią masz
niejako związane ręce. Nie dość, że możesz stracić na tym, bo w międzyczasie będą rosły stopy procentowe, a wraz z nimi oprocentowanie lokat u konkurencji, to w razie zerwania lokaty
stracisz znaczną część odsetek.
Tomasz Bar
właściciel portalu www.FinanseOsobiste.pl