Masz profil na naszej klasie? Uważaj, bank może odmówić Ci kredytu
Wnioskując o kredyt klient musi ujawnić bankowi wiele informacji dotyczących swojego życia prywatnego, na przykład liczbę dzieci na utrzymaniu, wysokość płaconych alimentów czy fakt posiadania samochodu. Wpływają one na domowy budżet, a trudno je uzyskać z oficjalnych rejestrów. W tej chwili nie ma już informacji o posiadanych dzieciach w dowodzie osobistym. Dlatego banki muszą opierać się na deklaracji klienta. Nie oznacza to jednak, że uzyskanych informacji nie weryfikują. Zobacz, jak to robią.
Jednym ze sposobów weryfikacji jest zdobywanie wiedzy o klientach na portalach społecznościowych. Banki nie ujawniają informacji o wykorzystywaniu takich źródeł, ale wiadomo, że analitycy kredytowi powszechnie korzystają np. z „Naszej klasy”.
Uważaj na zdjęcia z bratankiem…
W portalach społecznościowych użytkownicy masowo zamieszczają swoje rodzinne zdjęcia, chwalą się zakupem nowego domu czy samochodu. Jeśli na rodzinnej fotografii kredytobiorca widnieje z dwójką dzieci, a we wniosku kredytowym podał się za osobę bezdzietną, będzie mieć problem. Bank posądzi go o próbę oszustwa i odmówi kredytu. Jeśli bank doszuka się informacji o posiadanym samochodzie, który też nie został wykazany we wniosku, może nie odmówi z automatu kredytu, ale podniesie koszty utrzymania. Zdarzają się nawet takie sytuacje, kiedy bank - na podstawie zamieszczonych zdjęć - posądzi klienta o posiadanie dziecka, które faktycznie jest tylko jego bratankiem czy siostrzeńcem.
… i zakupy w sklepach dziecięcych
Drugim ważnym źródłem informacji o kliencie jest jego rachunek bankowy i dokonywane za jego pośrednictwem płatności. Klient, który nie wykazuje dziecka we wniosku, a regularnie dokonuje zakupów w sklepach dziecięcych płacąc kartą może być posądzony o podanie nieprawdy. Zdarza się, że nawet jednorazowy zakup - na przykład prezentu dla siostrzeńca - może rodzić konsekwencje ze strony banku, który potraktuje to jako dowód posiadania dziecka.
Podobnie może być, jeśli zatai przed bankiem fakt opłacania alimentów, które przelewa co miesiąc ze swojego rachunku (informacje o zasądzonych alimentach bank może też zaczerpnąć z wyroku rozwodowego, jeśli obie sprawy były rozstrzygane jednocześnie). Analizując rachunek klienta bank może też ustalić, że jeździ on samochodem, co traktowane jest jako dodatkowe obciążenie domowego budżetu (ze względu na to, że posiadanie samochodu jest dziś powszechne, banki coraz częściej automatycznie uwzględniają go szacując koszty utrzymania bez wnikania w to czy faktycznie klient jest zmotoryzowany, czy nie).
Pamiętaj, że dzieci, alimenty czy samochód traktowane są przez banki jako dodatkowe wydatki, które ograniczają zdolność kredytową.
Bazy danych, czyli cała prawda o Twoich zobowiązaniach
Badając sytuację finansową klienta banki korzystają też z różnego typu baz danych, w których sprawdzają przede wszystkim, jakie kredyty i pożyczki obecnie spłaca i czy robi to bez opóźnień. Dane na temat klientów banki czerpią z Biura Informacji Kredytowej, Bankowego Rejestru oraz Dokumentów Zastrzeżonych Międzybankowej Informacji Gospodarczej, Bankowego Rejestru Niesolidnych Klientów oraz innych baz wewnętrznych i zewnętrznych. Korzystają też z usług wywiadowi gospodarczych, na przykład, aby potwierdzić dochód osiągany za granicą lub zweryfikować dochody klienta.
Rekomendacja T nakazuje korzystanie z baz danych
Korzystanie z różnego typu baz jest powszechną praktyką wśród analityków kredytowych, jednak nadzór usankcjonował ten obowiązek w Rekomendacji T. Mówi ona, że „przy ocenie zdolności kredytowej klienta detalicznego banki powinny korzystać z baz danych w celu weryfikacji poziomu zadłużenia klientów i historii spłat. W tym zakresie banki powinny korzystać z własnych i zewnętrznych baz danych” (Rekomendacja 14). Z informacji, jakie podają banki nie wynika jednak, aby planowały one rozszerzyć zakres weryfikacji klientów. Już teraz powszechnie korzystają bowiem ze wszystkich dostępnych baz.
Katarzyna Siwek, Home Broker
Jest już wrześniowy numer „Pieniędzy & Inwestycji”, a w nim m.in.:
1. Wariacje na temat średnich - czyli, jak inwestować z zyskiem
2. Analiza spółki SKOTAN - w którym momencie kupić akcje?
3. Wskaźniki makroekonomiczne - dlaczego są tak ważne dla inwestorów?
4. Analiza lokat i kredytów - czyli, na jakie bankowe pułapki i triki powinieneś uważać
5. Wyścig czy gra w szachy - jakich błędów unikać, grając na rynkach terminowych
6. Pozwy zbiorowe - czy są szansą na skuteczne uzyskanie odszkodowania?
Jeśli nie jesteś jeszcze prenumeratorem „Pieniędzy & Inwestycji”, a chcesz skorzystać z porad naszych ekspertów, a przy tym przekonać się, czy warto zostać stałym Czytelnikiem, możesz zamówić swój pierwszy, BEZPŁATNY numer „Pieniędzy & Inwestycji” na próbę.
Skorzystaj z oferty przygotowanej specjalnie dla Czytelników „Serwisu Inwestora”
Zamów BEZPŁATNY numer „Pieniędzy & Inwestycji” na próbę
Zamów BEZPŁATNY numer „Pieniędzy & Inwestycji” na próbę
Co dziś jeszcze w Serwisie Inwestora?
- Rentgen NewConnect - kurs „na południe”
- Jak kupić działkę na przetargu
- Mieszkania: Więcej transakcji, ceny stabilne
- Banki centralne wystraszyły inwestorów
- Realizacja zysków przed powrotem inwestorów z USA
- Chyba nie za późno, ale czy nie za mało?
- Rynek powraca po przerwie