Rekomendacja S II - sprawdź, co proponują kolejne banki
O rekomendacji S II pisaliśmy już kilka dni temu. Warto jednak napisać o tym niej jeszcze, ponieważ bezpośrednio przed wejściem nowej rekomendacji w życie kilka banków
wprowadziło zaporowe prowizje. Rekomendacja S II okazała się dla banków dużym wyzwaniem, część instytucji do ostatniej chwili pracowało nad nowymi rozwiązaniami. W poprzedniej analizie przygotowanej
przez Open Finance nie były więc uwzględnione informacje ze wszystkich banków. Dziś wiadomo już, jaką strategie obrały wszystkie instytucje.
O rekomendacji S II pisaliśmy już kilka dni temu. Warto jednak napisać o niej raz jeszcze, ponieważ bezpośrednio przed wejściem nowej rekomendacji w życie kilka banków wprowadziło zaporowe
prowizje. Rekomendacja S II okazała się dla banków dużym wyzwaniem, część instytucji do ostatniej chwili pracowało nad nowymi rozwiązaniami. W poprzedniej analizie przygotowanej
przez Open Finance nie były więc uwzględnione informacje ze wszystkich banków. Dziś wiadomo już, jaką strategie obrały wszystkie instytucje. Jak wynika z informacji Open Finance nie tylko Nordea Bank postawił zaporę dla amatorów spłacania kredytów bezpośrednio w walucie. Przypomnijmy - w banku tym prowizja za zmianę sposobu oddawania
rat wynosi 0,75% kwoty kredytu pozostałej do spłaty. W przypadku przeciętnego kredytu w wysokości 200 tys. zł oznacza to więc konieczność zapłacenia 1,5 tys. zł prowizji.
Na podobne rozwiązanie zdecydował się także Kredyt Bank, ustanawiając prowizję w wysokości 0,5% kwoty do spłaty. Dla naszego przykładowego kredytu będzie to więc koszt 1 tys. zł, czyli też dużo
więcej niż w pozostałych bankach.
Tym tropem poszedł również Bank BGŻ, ale tam prowizja jest najniższa i wynosi 0,25%, co dla kredytu na 200 tys. zł oznacza opłatę w wysokości 500 zł. Wyliczone stawki będą oczywiście dużo wyższe,
gdy weźmiemy pod uwagę większe kredyty. Klienci wymienionych banków mają więc nikłe szanse na skorzystanie z owoców rekomendacji S II, zmiana sposobu spłaty rat nie będzie im się raczej opłacać.
Zmiany w ofertach zauważyć można także na drugim biegunie - czyli wśród rozwiązań przyjaznych klientom. Wcześniej wspominaliśmy o propozycji Deutsche Banku PBC, którego klienci - o ile założą
konto - mogą przewalutowywać raty po bardzo korzystnym kursie oraz korzystać z taniego przelewu walutowego (jeden w miesiącu). Rozwiązanie to jest alternatywą dla kupowania waluty w kantorach.
Okazało się, że na podobny ruch zdecydował się też Raiffeisen Bank, gdzie zakładając rachunek, dostajemy możliwość skorzystania z taniego przelewu do innego banku oraz przyzwoitego poziomu
spreadu.
Przegląd warunków spłaty kredytów hipotecznych w kontekście rekomendacji S II (aktualizacja - 01.07.2009 r.)
| Bank | Czy można przynieść franki do banku? | Ile kosztuje zmiana sposobu spłaty (aneks, prowizja)? | Czy jest możliwość ponownej zmiany sposobu spłaty? |
| Alior Bank | TAK | 50 zł | TAK |
| Bank BGŻ | TAK | 0,25% od kwoty pozostającej do spłaty min. 150 zł | NIE |
| Bank BPH | TAK | 200-500 zł | TAK |
| Bank DnB Nord | TAK | 400 zł | NIE |
| Bank Millennium | TAK | 500 zł | TAK |
| Bank Ochrony Środowiska | TAK | 400 zł | TAK |
| Bank Pekao | TAK | 150 zł | NIE |
| BZ WBK | TAK | 100 zł | TAK |
| Deutsche Bank PBC | NIE | 250 zł | TAK |
| Fortis Bank Polska * | TAK | n/ d | n/ d |
| Getin Bank | TAK - CHF (w 12 wybranych placówkach) | 200 zł | NIE |
| ING Bank Śląski | TAK | 100 zł | TAK |
| Kredyt Bank | TAK | 0,5% od kwoty pozostającej do spłaty min. 200 zł | NIE |
| Lukas Bank | NIE | 100 zł | TAK |
| mBank | NIE | 50-150 zł | TAK |
| MultiBank | NIE | 200 zł | TAK |
| Metrobank | NIE | 100 zł | TAK |
| Nordea Bank Polska | TAK | 0,75% od kwoty pozostającej do spłaty (min. 100 zł) | TAK |
| PKO BP | TAK (w niektórych oddziałach) | 50 lub 150 zł | TAK |
| Polbank | NIE | 200 zł | TAK |
| Raiffeisen Bank Polska | TAK | 200 zł | TAK |
Teraz pozostaje nam tylko czekać na wyniki, pokazujące jak wielu z posiadaczy ponad 1,3 mln udzielonych kredytów hipotecznych skorzysta z możliwości rekomendacji S II. Po pierwsze nie można
wykluczyć, że większość kredytobiorców po dokonaniu rzetelnego bilansu korzyści i kosztów związanych z nowym sposobem spłaty, nie zdecyduje się na to rozwiązanie.
Po drugie może zadziałać obecne także w bankowości prawo bezwładności. Wielu osobom po prostu nie będzie się chciało przedzierać przez procedurę zmiany sposobu spłaty. Wystarczy sprawdzić ilu
klientów korzysta z kont w bankach, które są drogie, i nie przechodzi do tańszej konkurencji, albo ile osób trzyma oszczędności na depozytach z oprocentowaniem niższym niż inflacja i mimo medialnej
wrzawy o wojnie depozytowej nie zakłada lokat w innych bankach. Z posiadaczami kredytów hipotecznych może być podobnie.
Mateusz Ostrowski
analityk Open Finance