Sprawdź, czy warto wziąć kredyt w euro
„Słyszała pani? Dziś nie jest łatwo spełnić wymagania banku, by wziąć kredyt hipoteczny, a podobno ma być jeszcze trudniej” – zagadnęła mnie dziś sąsiadka. Rekomendacja T, która ma wprowadzić ograniczenie wysokości długu w stosunku do wysokości zarobków wywołuje mieszane uczucia, szczególnie u klientów banków, którzy boją się, że będą mieli problemy ze zdolnością kredytową, a co za tym idzie utrudniony dostęp do kredytów. Na razie założenia są takie, że suma rat wszystkich kredytów i innych zobowiązań nie będzie mogła przekraczać więcej niż 50% dochodów klienta. Poza tym zniknąć mają „kredyty bez zaświadczeń o zarobkach”. Jaki będzie ostateczny kształt Rekomendacji T trudno dziś powiedzieć, pewne jest jednak to, że jak już kredyt dostaniemy, warto szukać sposobów by kosztował on nas jak najmniej. Obecnie niezłym pomysłem jest zaciąganie kredytów hipotecznych w euro.
Kilka dni temu Europejski Bank Centralny nie zmienił stóp procentowych i utrzymał je na rekordowo niskim poziomie. Jest to dobra wiadomość zarówno dla wszystkich tych, którzy mają kredyty w euro, jak i tych, którzy planują takie zaciągnąć.
Stopy EURIBOR, o które opiera się oprocentowanie kredytów hipotecznych pozostają na niskich poziomach, wyraźnie niższych niż stopy WIBOR. Trzymiesięczne stopy w strefie euro to obecnie 0,72%, podczas gdy trzymiesięczny WIBOR oscyluje nieco poniżej 4,20% - mówi Emil Szweda z Open Finance.
Oznacza to, że nawet jeśli weźmiesz pod uwagę fakt, że przy kredytach walutowych trzeba liczyć się z kosztami spreadu oraz wyższymi marżami, otrzymasz kredyt wyraźnie niżej oprocentowany, a w konsekwencji niższą ratę miesięcznego kredytu.
Jak wynika z wyliczeń Open Finance, raty kredytów złotowych są o blisko o jedną czwartą wyższe lub – licząc inaczej – o 127 zł dla każdych pożyczonych 100 tys. zł (choć oczywiście obliczenia dla konkretnych wniosków kredytowych mogą się nieco różnić).
Porównanie kredytów w EUR i PLN
Założenia: kredyt na 30 lat, raty równe, spread 6%
A co z ryzykiem kursowym?
Kwota kredytu | Waluta | EURIBOR/WIBOR | Marża | Oprocentowanie | Rata | Różnica |
100 000 PLN | EUR | 0,72% | 3,5% | 4,2% | 518 PLN | |
100 000 PLN | PLN | 4,20% | 2,5% | 6,7% | 645 PLN | +24,5% |
Zdaniem ekspertów, obecny kurs wydaje się dostatecznie wysoki, by ryzyko walutowe w przypadku kredytów w euro minimalizować. Raty kredytów w euro i złotych zrównają się (przy założeniu stałych stóp procentowych) jeśli kurs euro wzrośnie o jedną czwartą, czyli np. z 4,27 do 5,31 PLN.
Oczywiście ewentualny wzrost kursu euro i tak może wpędzić kredytobiorcę w pułapkę zadłużenia, jeśli zdecyduje się on na spłatę kredytu (np. przez sprzedaż mieszkania) w momencie, gdy kurs będzie wyższy niż obecnie. Dlatego jest to raczej propozycja dla osób planujących zakup nieruchomości w celach mieszkaniowych niż inwestycyjnych.
Decydując się na kredyt w euro musisz zdawać też zdawać sobie sprawę z ryzyka stopy procentowej. Obecnie stopy procentowe pozostają na rekordowo niskich poziomach w strefie euro i w Polsce, jednak nie oznacza to bynajmniej, że na takich utrzymają się przez szereg lat. Należy liczyć się ze wzrostem oprocentowania kredytów tak w euro, jak i w złotych być może już w połowie przyszłego roku, choć w dającej się przewidzieć perspektywie czasowej inflacja – która oddziałuje na poziom stóp procentowych – powinna utrzymywać się na niskich poziomach.
Ponadto można założyć, że RPP będzie naśladowała decyzje EBC w mniejszym lub większym stopniu, zatem można oczekiwać, że posiadacz kredytu w euro ponosi mniej więcej takie samo ryzyko stopy procentowej jak posiadacz kredytu złotowego.
Na koniec – ze względu na wyższe marże kredytów w euro, zaciągając taki kredyt powinieneś pamiętać o jego zrefinansowaniu na kredyt o niższej marży po przystąpieniu Polski do strefy euro.
Gdyby Polska dziś wchodziła do strefy euro, oczekiwalibyśmy spadku marż hipotecznych kredytów we wspólnej walucie z 3,5 do 2,5 pkt proc., co – po eliminacji spreadu – obniżyłoby ratę o 11,5% (dla kredytów 30-letnich, raty równe) lub o 57 zł dla każdych pożyczonych 100 tys. zł. Uwzględniając koszty prowizji bankowej (2%) za nowy kredyt operacja taka zwróci się po 3 latach spłacania niżej oprocentowanego kredytu, lub nawet 6 latach, jeśli obecna umowa zakłada opłatę za wcześniejszą spłatę kredytu.
Podpisując dziś umowę z bankiem na kredyt w euro, powinieneś więc zwrócić uwagę na ten element umowy. Natomiast po wstąpieniu do strefy euro będziesz musiał znaleźć bank, który udzieli Ci nowego kredytu za zerową prowizję lub niewiele wyższą.
Oprac. na podstawie: “Kredyt w euro? Tak, ale…”, Open Finance
Dorota Siudowska-Mieszkowska