Sztuczki na poprawę zdolności kredytowej
Za 210 tys. dolarów została sprzedana na aukcji broń legendarnej pary amerykańskich przestępców Bonnie i Clyde’a. Zakupem karabinu maszynowego i strzelby, używanych do napadania na banki, było zainteresowanych aż 100 osób. Ciekawe… Pomysł na inwestycję, czy chęć wykorzystania ponownie broni do „negocjacji” z bankami? ;-) Owszem o kredyt dziś trudno. Warto jednak wiedzieć, że jest kilka (legalnych i zgodnych z prawem) sposobów na przekonanie banku do wyższej kwoty kredytu hipotecznego.
W związku z wejściem w życie znowelizowanej rekomendacji S maksymalna kwota 30-letniego kredytu w złotych, jaką banki udzielą trzyosobowej rodzinie o dochodach 6 tys. zł netto, spadła z 510 do 480 tys. zł, czyli o prawie 6%. W przypadku kredytów walutowych jest jeszcze gorzej, znaczne ograniczenia w dostępie do finansowania w euro (frank szwajcarski praktycznie zniknął już z polskiego rynku) sprawiły, że zdolność kredytowa takiej rodziny spadła o 30% - z 435,5 do 302 tys. zł.
Zobacz, jak według rekomendacji S banki liczą zdolność kredytową Więcej w styczniowym numerze Pieniędzy & Inwestycji ZAMÓW BEZPŁATNY egzemplarz |
Ale jest kilka sztuczek
Pierwszym i najmniej komplikującym życie sposobem jest zamknięcie kart kredytowych i zadłużenia (debetu) w koncie. Nawet jeśli spłacamy kartę regularnie lub z debetu nie korzystamy, obciąża on naszą zdolność kredytową.
Przykład
Likwidacja karty kredytowej z limitem 10 tys. zł oznacza dla rodziny 2+1 o dochodach 6 tys. zł netto wzrost zdolności o 60 tys. zł (w PKO BP), a pozbycie się kredytu w koncie na kwotę 5 tys. zł to kredyt wyższy nawet o 20 tys. zł (w Banku Pekao).
Warto też przejrzeć domowe finanse i znaleźć jakieś spłacane kredyty ratalne. Być może do spłacenia telewizora czy lodówki zostało kilka rat i oddanie całości nie będzie wielkim problemem, a 200 zł miesięcznej raty takiego kredytu podniesie zdolność kredytową rodziny nawet o 30 tys. zł (w mBanku, MultiBanku i Pekao).
Innym skutecznym sposobem poprawy zdolności kredytowej jest skorzystanie z pomocy najbliższych i dołączenie dodatkowego kredytobiorcy. Może to być któreś z rodziców, rodzeństwa itd. Dzięki temu zdolność może wzrosnąć bardzo znacząco, w zależności od wysokości dochodów nowego kredytobiorcy. Trzeba jednak uważać na jego wiek. Banki wymagają, by najstarszy kredytobiorca w chwili ostatecznej spłaty kredytu nie miał więcej niż 70 lat (od tej reguły są oczywiście wyjątki).
Ze względu na nowe zasady liczenia zdolności kredytowej wprowadzone przez rekomendację S, straciliśmy jedną możliwość podnoszenia zdolności kredytowej. Efektu nie przynosi już wydłużanie okresu spłaty, bo zdolność i tak liczona jest na maksymalnie 25 lat. Odpada więc wybieranie wieloletniego kredytu tylko po to, by w ogóle go dostać. Owszem, banki nadal udzielają kredytów na dłuższy okres, ale przy liczeniu zdolności kalkulują je maksymalnie na 25 lat.
Pamiętaj
Każdy bank wg własnych zasad wylicza zdolność kredytową i różne obciążenia powodują różne jej spadki. Nie powinieneś się więc zniechęcać brakiem zdolności w jednej czy dwóch instytucjach. Szukając banku, warto też zwrócić uwagę na takie, który w kalkulacjach uwzględniają dodatkowe źródła przychodu takie jak umowa o dzieło czy premie. /Marcin Krasoń, Open Finance/
Przeczytaj także: - EMA-50 > EMA-250, czyli najlepsza strategia inwestycyjna na 2012 r. - SWISSMED (SWD): w akcjach tkwi potencjał - WASKO (WAS): spółka przed rynkową szansą - Nieruchomości w 2012 r.: Kupować? Sprzedawać? Poczekać? - Uwaga szkło! Inwestycja w wazony, karafki i kieliszki to czysty zysk - Zapis windykacyjny nową formą przekazywania majątku: co się zmieniło po nowelizacji prawa spadkowego - Trzy punkty, które musisz wziąć pod uwagę, aby zarabiać Artykuły znajdziesz w styczniowym numerze miesięcznika Pieniądze & Inwestycje Nie jesteś prenumeratorem? ZAMÓW BEZPŁATNY egzemplarz na próbę |