Czy warto ukryć się przed fiskusem w funduszu parasolowym?
Na rynku pojawia się coraz więcej funduszy parasolowych. Kolejne TFI przekształcają fundusze w subfundusze. Obecnie taki proces przeprowadzają: Pioneer Pekao TFI (poinformował o takim zamiarze) i ING TFI (już uzyskało zgodę Komisji Nadzoru Finansowego). Dlaczego? Czy warto skorzystać z nowej oferty?
Większość wprowadzanych na rynek przez TFI funduszy otwartych, to obecnie subfundusze, tworzone w ramach tzw. funduszy parasolowych. Takie „parasole” posiadają już w ofercie prawie wszystkie TFI. Od strony prawnej tworzenie funduszy parasolowych możliwe jest dopiero od kilku lat, dlatego cześć TFI, które działają dłużej, cały czas mają w ofercie zwykłe fundusze, które stopniowo przekształcają w subfundusze.
Fundusz parasolowy może skupiać pod sobą praktycznie dowolną liczbę subfunduszy, a każdy z nich może charakteryzować się odmienną strategią inwestycyjną, poziomem ryzyka i skalą potencjalnych zysków.
Plany Pioneer Pekao TFI dotyczą np. ośmiu funduszy, obejmujących w zasadzie pełne spektrum na skali ryzyka (od funduszu pieniężnego po fundusz akcji małych i średnich spółek). Docelowo zostaną one przekształcone w subfundusze funduszu parasolowego Pioneer FIO, w którym są już trzy subfundusze, zatem po dokonaniu operacji ich liczba wzrośnie do 11.
ING TFI z kolei na subfundusze przekształca sześć dotychczasowych funduszy i wciela je do ING Parasol FIO, w którym obecnie jest już skupionych 12 subfunduszy. W tym przypadku cały proces to przede wszystkim chęć uporządkowania oferty produktowej, bowiem do tej pory ING TFI miało w ofercie fundusze, których strategie inwestycyjne się dublowały, z tym że jedne działały w ramach parasola, a drugie nie. Przez pewien czas będzie zatem funkcjonować pięć par funduszy o takich samych strategiach, ale nieco innych nazwach, np. ING Subfundusz Akcji i ING Subfundusz Akcji Plus. Docelowo maja one być połączone, więc po tej operacji liczba subfunduszy wyniesie 13.
Co wynika z tych zmian?
Przenosząc środki pomiędzy subfunduszami, znajdującymi się pod jednym parasolem, po stronie inwestora nie powstaje obowiązek podatkowy. Podczas gdy 19% podatek od zysków kapitałowych, zwany podatkiem Belki, płaci się w przypadku umarzania, a nawet konwersji jednostek uczestnictwa, czyli przekładania pieniędzy pomiędzy zwykłymi funduszami zarządzanymi przez dane TFI.
Przenosząc środki pomiędzy subfunduszami, znajdującymi się pod jednym parasolem, po stronie inwestora nie powstaje obowiązek podatkowy. Podczas gdy 19% podatek od zysków kapitałowych, zwany podatkiem Belki, płaci się w przypadku umarzania, a nawet konwersji jednostek uczestnictwa, czyli przekładania pieniędzy pomiędzy zwykłymi funduszami zarządzanymi przez dane TFI.
Ulokowanie pieniędzy w funduszu parasolowym umożliwia zatem ewentualne reagowanie na bieżące wydarzenia zachodzące na rynkach finansowych, nie narażając się przy tym na konieczność uiszczenia podatku od dotychczas osiągniętych zysków (oczywiście, jeśli jakieś zyski mamy).
Warto więc abyś zwrócił uwagę na fundusze parasolowe, jeśli zamierzasz aktywnie zarządzać swoimi pieniędzmi. Pamiętaj też, że im więcej subfunduszy skupia fundusz parasolowy, tym większa jest jego atrakcyjność.
Fundusze parasolowe nie zwalniają nas jednak z podatku w ogóle. Płaci się go jednak dopiero przy ostatecznym wyjściu z funduszu od całkowitego zysku, liczy się do tego zarówno zyski, jak i straty poniesione w poszczególnych subfunduszach. Będziesz miał zatem możliwość ewentualnego zbilansowania zysków i strat. Pieniądze w ramach parasola możesz inwestować tak długo, jak tylko będziesz uważał za stosowne. Nie ma żadnych limitów.
A jakie są wady?
Wada „parasoli”, w porównaniu ze zwykłymi funduszami, to swoiste „przywiązanie się” przez klienta do określonego TFI, zarządzającego danym funduszem. Możliwość uniknięcia podatku jest dla inwestora korzystna, aby jednak z niej skorzystać, nie można opuścić funduszu i przenieść się do innego, zarządzanego przez konkurencyjne TFI. Ma to natomiast znaczenie w kontekście osiąganych przez fundusze stóp zwrotu.
Wada „parasoli”, w porównaniu ze zwykłymi funduszami, to swoiste „przywiązanie się” przez klienta do określonego TFI, zarządzającego danym funduszem. Możliwość uniknięcia podatku jest dla inwestora korzystna, aby jednak z niej skorzystać, nie można opuścić funduszu i przenieść się do innego, zarządzanego przez konkurencyjne TFI. Ma to natomiast znaczenie w kontekście osiąganych przez fundusze stóp zwrotu.
Może się bowiem okazać, że wybrane przez Ciebie TFI będzie marnie zarządzane i jego fundusze na tle rynku będą osiągać słabsze wyniki. Licz się wówczas z tym, że jeśli zrezygnujesz z usług takiego TFI, będziesz musiał zapłacić podatek od ewentualnych zysków.