Inwestowanie krótkoterminowe w fundusze - czy to się opłaca?
Fundusze inwestycyjne cały czas pozostają najbardziej popularną formą inwestycji wśród Polaków. Wpłaty do funduszy inwestycyjnych we wrześniu wyniosły 1,7 mld zł netto,
potwierdzając, iż po krótkim załamaniu w sierpniu (wpłaty netto tylko ok. 370 mln zł) miłość Polaków do TFI nie rdzewieje.
Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych opierają swoje strategie inwestycyjne na okresie długoterminowym, więc inwestor lokujący pieniądze w funduszach inwestycyjnych powinien się nastawiać na zyski w
dłuższym terminie. Rozsądnym horyzontem inwestycyjnym jest okres przynajmniej 6 miesięcy. Dopiero po takim okresie można liczyć na sensowną stopę zwrotu.
Z czym wiążą się krótkoterminowe inwestycje?
Inwestowanie krótkoterminowe w fundusze inwestycyjne wiąże się z lokowaniem pieniędzy na okres krótszy niż pół roku. Tego typu inwestycje mijają się z celem, gdyż ewentualna stopa zwrotu może nie pokryć kosztów związanych z zarządzaniem kapitału. Dotyczy to wszelkiego rodzaju TFI, więc w ogóle nie powinno się inwestować w fundusze na okres krótszy niż pół roku.
Inwestowanie krótkoterminowe w fundusze inwestycyjne wiąże się z lokowaniem pieniędzy na okres krótszy niż pół roku. Tego typu inwestycje mijają się z celem, gdyż ewentualna stopa zwrotu może nie pokryć kosztów związanych z zarządzaniem kapitału. Dotyczy to wszelkiego rodzaju TFI, więc w ogóle nie powinno się inwestować w fundusze na okres krótszy niż pół roku.
Inwestorzy, którzy chcą podjąć ryzyko, powinni zainteresować się funduszami hedgingowymi. Tego typu TFI zarabiają zarówno na wzrostach, jak i spadkach, co przy obecnej sytuacji
rynkowej może przynieść spore zyski. Polski WIG20 ociera się o historyczne rekordy. Rynki amerykańskie, jak i azjatyckie notują wzrosty w ostatnim okresie, więc należy się liczyć z korektą, która na
pewno zmniejszy zyski funduszy akcyjnych. Również ceny surowców znajdują się na wysokich poziomach (ropa bije rekordy) i odreagowanie rynków jest kwestią czasu. Fundusze typu hedge mogą wykorzystać
te okazje do zarabiania pieniędzy dla swoich klientów.
Na co powinieneś zwrócić uwagę, wybierając teraz fundusz inwestycyjny?
Wybierając teraz fundusz inwestycyjny, inwestorzy powinni zwrócić uwagę zarówno na długoterminowe wyniki danego towarzystwa (przynajmniej 12 ostatnich miesięcy), jak i aktywa, w które dany fundusz lokuje swój kapitał. Analizując wyniki TFI w tym roku, można sporo się dowiedzieć o strategii obranej przez zarządzającego. Obecny rok jest dość trudny na rynkach finansowych, więc pozytywne wyniki takiego TFI na pewno nastrajają optymistycznie.
Wybierając teraz fundusz inwestycyjny, inwestorzy powinni zwrócić uwagę zarówno na długoterminowe wyniki danego towarzystwa (przynajmniej 12 ostatnich miesięcy), jak i aktywa, w które dany fundusz lokuje swój kapitał. Analizując wyniki TFI w tym roku, można sporo się dowiedzieć o strategii obranej przez zarządzającego. Obecny rok jest dość trudny na rynkach finansowych, więc pozytywne wyniki takiego TFI na pewno nastrajają optymistycznie.
Równie istotne dla graczy powinny być rodzaje aktywów i rynków, na których inwestuje dane TFI. Fundusze inwestujące w obligacje "zagrożone" są podwyżką stóp procentowych w Polsce
przez RPP, a fundusze akcyjne muszą się liczyć z korektą na rynku kasowym.
Należy pamiętać, że fundusze inwestycyjne nie służą krótkoterminowym inwestycjom. Ich celem jest osiągnięcie bezpiecznych zysków w dłuższym okresie. Agresywne inwestowanie
poprzez TFI mija się z celem, gdyż wiąże się to ze sporym ryzykiem, a wyniki mogą wcale nie być satysfakcjonujące. Inwestorzy z żyłką hazardzisty (i o nieograniczonych możliwościach finansowych)
powinni skupić się na rynku akcyjnym i instrumentów pochodnych.
Adam Narczewski
analityk, X-Trade Brokers Dom Maklerski
analityk, X-Trade Brokers Dom Maklerski
ZDANIEM EKSPERTÓW:
Katarzyna Siwek
analityk, Expander
Podstawowa zasada inwestowania w fundusze jest niezmienna od lat: im bardziej ryzykowne produkty, tym dłuższy powinien być horyzont inwestycyjny. Jeśli chcemy lokować w agresywne fundusze akcji, to najlepiej na minimum 5 lat. W takim czasie, nawet jeśli trafimy na bessę, to i tak uda nam się odrobić straty. Jeżeli natomiast inwestujemy na krótko, np. na kilka miesięcy to najlepiej wybrać produkt najbezpieczniejszy, czyli fundusz pieniężny.
Nie zawsze jednak mamy ochotę postępować według tak określonych zasad. Nawet gdy mamy tylko kilkumiesięczny okres, w jakim możemy pieniądze gdzieś ulokować, szukamy sposobu maksymalizacji zysków. Po 4-letniej hossie na warszawskiej giełdzie trudno zadowolić się zyskami wynoszącymi 4 - 5%. Taki zysk jesteśmy dziś w stanie osiągnąć w jeden dzień, jeśli dobrze wybierzemy moment dokonania wpłaty do funduszu akcji. Ze względu na nerwowe zachowania inwestorów w ostatnich tygodniach z dnia na dzień główne indeksy warszawskiej giełdy notują właśnie kilkuprocentowe zmiany. Wystarczy tylko jednego dnia wpłacić, a następnego wypłacić pieniądze.
Niestety w praktyce nie jest to takie proste. Przewidzenie, co następnego dnia będzie się działo na giełdzie, sprawia dziś wiele trudności nawet doświadczonym specjalistom od rynku akcji. Dlatego, spekulując jednostkami funduszy, narażamy się na spore straty. Co więcej, zakup jednostek inwestycyjnych trwa z reguły kilka dni. A to oznacza, że nawet, jeśli nasz "strzał" okaże się trafiony, to faktyczna wpłata do funduszu może zostać zrealizowana dzień czy dwa później, rujnując nasz plan inwestycyjny. Na tym nie koniec. Firmy zarządzające funduszami nie lubią takich krótkoterminowych graczy, dlatego wydłużają minimalny czas realizacji zleceń, aby ukrócić aktywność spekulantów. Jest jeszcze jedna ważna kwestia - opłaty manipulacyjne. W funduszach akcji, w przypadku których spekulacja może mieć największy sens, stawki są najwyższe. A to znacznie ogranicza opłacalność wchodzenia i wychodzenia z funduszy.
analityk, Expander
Podstawowa zasada inwestowania w fundusze jest niezmienna od lat: im bardziej ryzykowne produkty, tym dłuższy powinien być horyzont inwestycyjny. Jeśli chcemy lokować w agresywne fundusze akcji, to najlepiej na minimum 5 lat. W takim czasie, nawet jeśli trafimy na bessę, to i tak uda nam się odrobić straty. Jeżeli natomiast inwestujemy na krótko, np. na kilka miesięcy to najlepiej wybrać produkt najbezpieczniejszy, czyli fundusz pieniężny.
Nie zawsze jednak mamy ochotę postępować według tak określonych zasad. Nawet gdy mamy tylko kilkumiesięczny okres, w jakim możemy pieniądze gdzieś ulokować, szukamy sposobu maksymalizacji zysków. Po 4-letniej hossie na warszawskiej giełdzie trudno zadowolić się zyskami wynoszącymi 4 - 5%. Taki zysk jesteśmy dziś w stanie osiągnąć w jeden dzień, jeśli dobrze wybierzemy moment dokonania wpłaty do funduszu akcji. Ze względu na nerwowe zachowania inwestorów w ostatnich tygodniach z dnia na dzień główne indeksy warszawskiej giełdy notują właśnie kilkuprocentowe zmiany. Wystarczy tylko jednego dnia wpłacić, a następnego wypłacić pieniądze.
Niestety w praktyce nie jest to takie proste. Przewidzenie, co następnego dnia będzie się działo na giełdzie, sprawia dziś wiele trudności nawet doświadczonym specjalistom od rynku akcji. Dlatego, spekulując jednostkami funduszy, narażamy się na spore straty. Co więcej, zakup jednostek inwestycyjnych trwa z reguły kilka dni. A to oznacza, że nawet, jeśli nasz "strzał" okaże się trafiony, to faktyczna wpłata do funduszu może zostać zrealizowana dzień czy dwa później, rujnując nasz plan inwestycyjny. Na tym nie koniec. Firmy zarządzające funduszami nie lubią takich krótkoterminowych graczy, dlatego wydłużają minimalny czas realizacji zleceń, aby ukrócić aktywność spekulantów. Jest jeszcze jedna ważna kwestia - opłaty manipulacyjne. W funduszach akcji, w przypadku których spekulacja może mieć największy sens, stawki są najwyższe. A to znacznie ogranicza opłacalność wchodzenia i wychodzenia z funduszy.