Jakie fundusze inwestycyjne mogą przynieść zyski w najbliższym czasie? - poznaj opinie ekspertów
Przy systematycznym i długoterminowym oszczędzaniu fundusze akcyjne będą zawsze dobre do ulokowania środków. Jeśli jednak inwestor staje przed dylematem, gdzie obecnie warto jednorazowo zainwestować dużą kwotę nawet z założeniem kilkuletniego horyzontu czasowego inwestycji, fundusze polskich akcji nie wydają się być bardzo atrakcyjne. Ze względu na bardzo wysokie wyceny spółek na GPW fundusze akcji powinny stanowić obecnie niewielką część portfela.
Inwestorzy, którzy systematycznie dokupują jednostki uczestnictwa w funduszach akcyjnych w ramach długoletniego planu oszczędzania, nie powinni nic zmieniać w swoich strategiach. Inwestorzy, którzy obecnie posiadają mało zdywersyfikowany portfel i znaczny udział oszczędności w funduszach akcyjnych, powinni natomiast rozważyć przynajmniej częściową realizację zysków i poszukanie innych produktów od funduszy akcyjnych.
W portfelu warto posiadać udziały w funduszach nieruchomości, które powinny przynieść stabilny, długoterminowy zysk. Warto również zainteresować się funduszami akcyjnymi inwestującymi poza Polską, nie należy ich jednak traktować jako całkowitego zastępstwa klasycznych funduszy polskich akcji, lecz jako część dywersyfikacji portfela. W najbliższych latach dużym zainteresowaniem będą cieszyć się też fundusze aktywów niepublicznych lub np. fundusze zagranicznych funduszy private equity/venture capital. Oferują one bardzo ciekawe długoterminowe możliwości zysków. Na razie jednak możliwość inwestowania w tę klasę aktywów na polskim rynku jest bardzo mała.
analityk, Dom Maklerski IDM
główny analityk rynków finansowych,
Goldenegg - Niezależni Doradcy Finansowi
Warto, aby inwestorzy w 2008 r. trzymali się kilku sprawdzonych w niepewnych czasach zasad. Po pierwsze należy wybierać fundusze obejmujące sektory z reguły odporne na dekoniunkturę. Mowa tu głównie o segmencie zajmującym się zaspokajaniem podstawowych potrzeb życiowych konsumentów (producenci i sprzedawcy: żywności, napojów, wyrobów tytoniowych, leków i artykułów gospodarstwa domowego). Bezpiecznymi sektorami są także: ochrona zdrowia i zakłady użyteczności publicznej. Druga zasada jest taka, że w czasach "wielu znaków zapytania" konieczne staje się bardziej globalne ułożenie portfela. Skupienie się tylko na funduszach inwestujących wyłącznie w jednym kraju lub regionie niesie za sobą duże ryzyko np. spowolnienia wzrostu gospodarczego tego obszaru i poniesienia strat z tego tytułu. Na większym "terenie", np. fundusze globalne, prawdopodobieństwo zaistnienia negatywnego scenariusza znacznie się obniża.
prezes zarządu, Wealth Solutions Sp. z o.o.
Nie mamy co liczyć na powrót hossy. Dlatego inwestorom, którzy mają krótki horyzont inwestycyjny, polecałbym bezpieczne formy oszczędzania, np. fundusze pieniężne. O szansach na znaczne wzrosty trudno też mówić w perspektywie najbliższych 2-3 lat, dlatego dobrą alternatywą dla funduszy inwestycyjnych są tzw. lokaty strukturyzowane - inwestor ma wówczas szansę na zysk wyższy niż na lokacie bankowej przy zachowaniu gwarancji zwrotu kapitału.
TFI promują teraz też fundusze małych i średnich spółek europejskich czy fundusze skupiające się na rynkach tzw. nowej Europy i rynku nieruchomości. Doradzałbym tutaj jednak ostrożność. Jeśli np. fundusz otwarty reklamuje się jako fundusz nieruchomości, to możemy mieć pewność, że nie inwestuje bezpośrednio w nieruchomości, ale w akcje spółek z tej branży, a to już zupełnie inna para kaloszy - znacznie wyższe ryzyko.
analityk produktów finansowych, Expander
Inwestorzy powinni unikać funduszy inwestujących w branży budowlanej oraz w akcje małych i średnich spółek. Ceny mieszkań w największych miastach spadły. Jeśli nie powrócą one do wzrostów, to 2008 r. może być dla deweloperów dość trudny, co odbije się na wycenach jednostek funduszy inwestujących w tej branży. Małe i średnie spółki rozczarowały natomiast wynikami, co spowodowało znaczy spadek cen ich akcji w listopadzie 2007 r. Jeśli na giełdę powrócą spadki, a taka obawa istnieje, to ceny akcji małych i średnich spółek zapewne znowu stracą znacznie więcej niż WIG20.