Prognozy dla rynku funduszy inwestycyjnych na II półrocze 2008 r.
Pierwsze sześć miesięcy 2008 r. nie było najlepsze dla funduszy inwestycyjnych. Wielu inwestorów wycofało z nich swoje pieniądze i w najbliższym czasie nie zamierza znów ich im
powierzać. Czy jest jednak szansa, że coś się zmieni w drugim półroczu br.? Jaki może być najbardziej pozytywny, a jaki najbardziej negatywny scenariusz?
Wyniki funduszy inwestycyjnych za ostatnie półrocze nie zachęcają do inwestowania. Z raportu Gold Finance wynika, że inwestorzy masowo się z nich wycofują, a
nowych chętnych brakuje. Jeżeli jednak zamierzasz powierzyć funduszom przynajmniej część swoich pieniędzy pamiętaj, aby zdywersyfikować portfel inwestycyjny. Poza tym warto, abyś
wziął pod uwagę to na jak długo chcesz ulokować pieniądze. Im dłuższy będzie horyzont inwestycyjny tym większe szanse masz na zyski. Inwestowanie krótkoterminowe, szczególnie teraz
kiedy sytuacja na rynku jest niepewna, wiąże się bowiem z ryzykiem straty.
Co warto wziąć pod uwagę, inwestując w fundusze w najbliższym czasie? Jakie są prognozy dla tego rynku na drugie półrocze 2008r.? Na co powinieneś uważać? Poznaj
opinie ekspertów.
ZDANIEM EKSPERTÓW:
Marcin Dyl
prezes zarządu
Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami
Rynek funduszy inwestycyjnych ulegał w ostatnich miesiącach bardzo dynamicznym zmianom, które dla wielu inwestorów były źródłem silnych emocji. Obserwując jednak obecne trendy można stwierdzić, że sytuacja powoli się stabilizuje, a emocje opadają. Jak wynika z najnowszych danych saldo wpłaconych do funduszy środków i wycofanych z nich pieniędzy od dwóch miesięcy pozostaje na zbliżonym poziomie. Jest to niewątpliwie sygnał świadczący o tym, że w drugim półroczu 2008 r. sytuacja na rynku nie powinna przynosić już tak zdecydowanych wahań i zawirowań. Warto zaznaczyć, że w kontekście europejskim Polska nie odbiega od normy w stosunku do europejskich rynków. Analiza danych z początku tego roku potwierdza kontynuację trendu spadkowego zarówno w krajach naszego regionu (Czechy), jak i w krajach skandynawskich (Finlandia), a także Grecji oraz Irlandii. Przed konsekwencjami zmiennej koniu nktury nie ustrzegły się nawet fundusze luksemburskie. Na tym tle wyniki polskich funduszy inwestycyjnych nie powinny budzić tyle emocji. Negatywne konsekwencje zmiennej koniunktury odbiły się na wynikach funduszy w wielu krajach i nie jesteśmy tutaj żadnym wyjątkiem. Niezależnie jednak od sytuacji rynkowej, decydując się na inwestycje w fundusze, każdy inwestor powinien zawsze brać pod uwagę kilka zasadniczych czynników: własną skłonność do ryzyka, cel inwestycyjny oraz horyzont czasowy planowanej inwestycji.
prezes zarządu
Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami
Rynek funduszy inwestycyjnych ulegał w ostatnich miesiącach bardzo dynamicznym zmianom, które dla wielu inwestorów były źródłem silnych emocji. Obserwując jednak obecne trendy można stwierdzić, że sytuacja powoli się stabilizuje, a emocje opadają. Jak wynika z najnowszych danych saldo wpłaconych do funduszy środków i wycofanych z nich pieniędzy od dwóch miesięcy pozostaje na zbliżonym poziomie. Jest to niewątpliwie sygnał świadczący o tym, że w drugim półroczu 2008 r. sytuacja na rynku nie powinna przynosić już tak zdecydowanych wahań i zawirowań. Warto zaznaczyć, że w kontekście europejskim Polska nie odbiega od normy w stosunku do europejskich rynków. Analiza danych z początku tego roku potwierdza kontynuację trendu spadkowego zarówno w krajach naszego regionu (Czechy), jak i w krajach skandynawskich (Finlandia), a także Grecji oraz Irlandii. Przed konsekwencjami zmiennej koniu nktury nie ustrzegły się nawet fundusze luksemburskie. Na tym tle wyniki polskich funduszy inwestycyjnych nie powinny budzić tyle emocji. Negatywne konsekwencje zmiennej koniunktury odbiły się na wynikach funduszy w wielu krajach i nie jesteśmy tutaj żadnym wyjątkiem. Niezależnie jednak od sytuacji rynkowej, decydując się na inwestycje w fundusze, każdy inwestor powinien zawsze brać pod uwagę kilka zasadniczych czynników: własną skłonność do ryzyka, cel inwestycyjny oraz horyzont czasowy planowanej inwestycji.
Maciej Dyja
główny analityk Gold Finance
Nasz rodzimy rynek od dłuższego czasu zmaga się z problemami dotyczącymi głównie napływu świeżego kapitału, który jest podstawowym warunkiem dalszych wzrostów. Brak chętnych do kupna akcji polskich spółek sprawia, że odreagowanie spadków na GPW w porównaniu z innymi rynkami wschodzącymi okazało się bardzo niewielkie. Przełożyło się to na słabe wyniki krajowych funduszy, które w ostatnich miesiącach przynosiły znacznie mniejsze zyski niż fundusze zagraniczne.Wiele wskazuje na to, że drugie półrocze będzie bardziej udane dla polskiego rynku funduszy. Jesienią można spodziewać się ponownego napływu środków do TFI. Obecnie inwestorzy boją się dużej zmienności. Wystarczy jednak, że na polskiej giełdzie ponownie pojawią się wzrosty, a wówczas chętnych do zakupu przecenionych jednostek uczestnictwa nie powinno brakować. Inwestorzy o dłuższym horyzoncie inwestycyjnym mogą w tym momencie rozważyć stopniową akumulację jednostek uczestnictwa funduszy akcji. Natomiast ci, których horyzont inwestycyjny wynosi mniej niż kilka lat, nadal powinni zachować dużą ostrożność. Decyzję o zakupie jednostek uczestnictwa funduszy agresywnych warto odłożyć do momentu pojawienia się wyraźnych przesłanek świadczących o powrocie trendu wzrostowego, co pozwoli ograniczyć ryzyko ewentualnych strat.
główny analityk Gold Finance
Nasz rodzimy rynek od dłuższego czasu zmaga się z problemami dotyczącymi głównie napływu świeżego kapitału, który jest podstawowym warunkiem dalszych wzrostów. Brak chętnych do kupna akcji polskich spółek sprawia, że odreagowanie spadków na GPW w porównaniu z innymi rynkami wschodzącymi okazało się bardzo niewielkie. Przełożyło się to na słabe wyniki krajowych funduszy, które w ostatnich miesiącach przynosiły znacznie mniejsze zyski niż fundusze zagraniczne.Wiele wskazuje na to, że drugie półrocze będzie bardziej udane dla polskiego rynku funduszy. Jesienią można spodziewać się ponownego napływu środków do TFI. Obecnie inwestorzy boją się dużej zmienności. Wystarczy jednak, że na polskiej giełdzie ponownie pojawią się wzrosty, a wówczas chętnych do zakupu przecenionych jednostek uczestnictwa nie powinno brakować. Inwestorzy o dłuższym horyzoncie inwestycyjnym mogą w tym momencie rozważyć stopniową akumulację jednostek uczestnictwa funduszy akcji. Natomiast ci, których horyzont inwestycyjny wynosi mniej niż kilka lat, nadal powinni zachować dużą ostrożność. Decyzję o zakupie jednostek uczestnictwa funduszy agresywnych warto odłożyć do momentu pojawienia się wyraźnych przesłanek świadczących o powrocie trendu wzrostowego, co pozwoli ograniczyć ryzyko ewentualnych strat.