Sprzedaż jednostek funduszu - jak to wygląda w praktyce?
Słyszałeś o metodzie Steffena? Opracował on sposób najszybszego usadzania pasażerów w samolocie. Według niego, ludzie powinni najpierw zajmować miejsca przy oknach, ale - co ciekawe - nie każde od razu, tylko co drugi rząd. Dzięki temu mają oni szansę zdążyć usadowić się przed nadejściem kolejnych pasażerów, którzy powinni siadać w ten sam sposób. Trzeba byłoby to sprawdzić. Niektórych rzeczy nie da się jednak zrobić szybciej. Czy wiesz, że złożenie zlecenia umorzenia jednostek uczestnictwa funduszu nie oznacza, że zostanie ono zrealizowane natychmiast? Na pieniądze trzeba poczekać nawet kilka dni.
Przeciągające się spadki na giełdach i roztaczana przez coraz większą grupę ekonomistów wizja kolejnego dna kryzysu, szargają do reszty i tak mocno nadwyrężone nerwy klientów funduszy inwestycyjnych, skłaniając ich do umarzania w całości lub przynajmniej w części posiadanych jednostek. Jeśli Ty również zastanawiasz się nad „ucieczką” z funduszu powinieneś pamiętać, że na pieniądze pochodzące z odkupienia jednostek trzeba poczekać nawet kilka dni.
Dla Czytelników Serwisu Inwestora przygotowaliśmy poradnik: “Sztuka łapania brzytwy” Dowiesz się niego: - kiedy kupować spadające akcje - jakie narzędzia do analizy technicznej wykorzystywać - które sektory i spółki wybierać, gdy trwa wyprzedaż ZAMÓW Uwaga! Jeśli jesteś Czytelnikiem „Pieniędzy & Inwestycji” poradnik dostaniesz w ramach prenumeraty. |
Jak długo trzeba czekać?
Sam fakt złożenia zlecenia umorzenia czy konwersji jednostek z jednego funduszu do drugiego, wcale nie oznacza, że operacja odbywa się od razu. Na ogół trwa od 2 do 4 dni. Jeśli więc ceny akcji mocno nurkują przez kilka dni z rzędu, a Ty złożysz zlecenie sprzedaży już po pierwszym dniu spadków, to niestety musisz się liczyć z tym, że cena, po jakiej wykonana zostanie transakcja będzie niższa od tej z dnia złożenia zlecenia. To opóźnienie niekiedy może też zadziałać na korzyść, jeśli np. złożysz zlecenie po kilku dniach silnych spadków, po których nastąpi korekcyjny wzrost notowań, który może być znaczny i odrobi część strat.
Od czego to zależy?
To w jakim czasie zostanie zrealizowane zlecenie i po jakim kursie zależy w dużej mierze nie tyle od godziny jego złożenia, ale od godziny, w jakiej dotrze do agenta transferowego (zewnętrzna firma, prowadząca na zlecenie towarzystwa funduszy inwestycyjnych rejestry uczestników poszczególnych funduszy). O najbardziej prawdopodobnych terminach wykonania poszczególnych zleceń możesz dowiedzieć się z lektury statutu danego funduszu.
Obowiązek jego określenia nakłada na TFI ustawa o funduszach inwestycyjnych, która w art. 90 mówi, że statut określa terminy, w jakich najpóźniej nastąpi zbycie (po dokonaniu wpłaty) oraz odkupienie (po zgłoszeniu takiego żądania) jednostek uczestnictwa. Zgodnie z ustawą, terminy te nie mogą być dłuższe niż 7 dni.
Przykład
Zgodnie z informacjami zawartymi w prospekcie informacyjnym, w przypadku subfunduszu BPH Akcji, jeśli zlecenie dotrze do agenta transferowego w dniu D przed godziną 15:30, zostanie zrealizowane po wycenia z dnia następnego, czyli D+1, a jeśli później, to wycena będzie z dnia D+2.
Każde TFI stosuje własny terminarz, dlatego zawsze warto upewnić się, jak to wygląda w konkretnym przypadku. Wiele może też zależeć od dystrybutora, za pośrednictwem którego składa się zlecenie. W przypadku serwisów internetowych można liczyć na szybszą realizację zlecenia niż w przypadku jego złożenia osobiście, korespondencyjnie czy nawet telefonicznie.
Fundusze inwestycyjne - jakie są ich rodzaje, gdzie i jak inwestują nasze pieniądze, jak wybrać najlepszy |
I jeszcze jedno
Zgodnie z art. 89 wspomnianej już ustawy o funduszach inwestycyjnych, fundusz ma obowiązek odkupić jednostki na żądanie uczestnika. Ustawa wskazuje jednak dwie sytuacje, w których fundusz może na okres dwóch tygodni taką możliwość zawiesić. Może się tak zdarzyć, jeśli, po pierwsze, w okresie ostatnich dwóch tygodni suma wartości odkupionych przez fundusz jednostek uczestnictwa oraz jednostek, których odkupienia zażądano, stanowi kwotę przekraczającą 10% wartości aktywów funduszu albo, po drugie, nie można dokonać wiarygodnej wyceny istotnej części aktywów funduszu z przyczyn niezależnych od funduszu.
Taka sytuacja po raz pierwszy miała miejsce na początku 2009 r. w przypadku dwóch funduszy DWS. Ostatnim przypadkiem był funduszu Noble Africa, który z powodu zamieszek w krajach północnej Afryki i czasowego zawieszenia działalności przez tamtejsze giełdy, nie mógł w sposób wiarygodny wycenić części aktywów funduszy. Taka sytuacja dla uczestników jest oczywiście mocno dyskomfortowa, ale z drugiej strony, służy też ochronie ich interesów. /oprac. na podst. Bernard Waszczyk, Open Finance/
Skąd niektórzy wiedzą, kiedy i jakiej spółki kupić akcje? Jak oni to robią, że zarabiają, nawet gdy większość traci? Zobacz, z jakich porad korzystają Chcesz się przekonać, czy warto zostać Czytelnikiem „Pieniędzy & Inwestycji”? Zamów DARMOWY egzemplarz na próbę |
Dorota Siudowska-Mieszkowska