W jakie fundusze inwestycyjne warto będzie inwestować, aby zarobić? - poznaj opinie ekspertów
Czas korekty spadkowej to dobra okazja, żeby przyjrzeć się, co naprawdę potrafią zarządzający funduszami, czy umieją nie tylko podążać za hossą, ale również przygotowywać
portfel na zmianę trendu.
Na 38 funduszy akcji działających od początku III kwartału tylko jeden zanotował dodatnią stopę zwrotu - PKO Credit Suisse Parasolowy Subfundusz akcji zanotował 4,67% zysku, co jest nie lada
osiągnięciem na spadającym rynku. Niemniej duży udział w tym wyniku miało po prostu szczęście - fundusz, który powstał pod koniec wiosny, zwyczajnie nie zdążył kupić akcji za pieniądze klientów przed
rozpoczęciem korekty.
Okazało się również, że 16 funduszy akcji poradziło sobie w III kwartale lepiej niż WIG (nie licząc funduszu CS), przy czym 2 miały straty na poziomie 3%, (DWS i Noble), 3
kolejne poniżej 5% (Lukas, Arka i Allianz). Najsłabsze fundusze akcji zanotowały straty na poziomie 10-11%, przy czym mowa tutaj o zwykłych funduszach akcji. Jeśli zawęzimy obserwacje do funduszy
małych i średnich spółek, to okaże się, że tylko 2 fundusze Pioneera i jeden PZU osiągnęły wyniki gorsze niż indeksy mWIG i sWIG. Najlepszy był fundusz ING, który stracił 10,05%, najsłabszy Pioneer
Małych i Średnich Spółek (spadek o 19,07%).
Warto w tym kontekście dodać, że na początku lipca 2 fundusze Pioneera nastawione na ten segment rynku akcji, dysponowały aktywami na poziomie 3,4 mld zł. Trudno było wycofać się
z rynku w czasie spadków czy nawet przed nimi, skoro zarządzało się taką kwotą. Dla porównania najlepszy w tej kategorii fundusz ING miał w czerwcu 349 mln zł aktywów (ale na koniec lipca już 1,85
mld zł - fundusz w lipcu ponownie zaczął przyjmować wpłaty, co okazało się bardzo korzystne dla wyników funduszu, bo pieniądze z nowych wpłat mógł przeznaczyć już na kupno tańszych akcji).
Źródło:Open Finance
ZDANIEM EKSPERTÓW:
Adam Narczewski
analityk, X-Trade Brokers Dom Maklerski
W III kwartale 2007 r. rynek funduszy inwestycyjnych przeszedł lekkie załamanie. W sierpniu aktywa funduszy delikatnie spadły. Przyczyną słabej postawy TFI była oczywiście sytuacja na rynkach światowych, które znalazły się w ciężkiej sytuacji, gdy kryzys na rynku hipotecznym w Stanach Zjednoczonych się pogłębił.
W nadchodzącym kwartale fundusze powinny nadrobić straty poniesione w ostatnich miesiącach. Sytuacja funduszy inwestycyjnych zależy w wielkim stopniu od wyników GPW, gdyż cały czas większość oszczędności Polaków jest lokowana właśnie w funduszach akcyjnych. A wartość tych ostatnich powinna rosnąć.
Liczymy przede wszystkim na poprawę sytuacji gospodarczej na rynku amerykańskim. Obniżka stóp procentowych w USA powinna podnieść rynek nieruchomości z recesji, w której się znajduje. Niższy koszt pieniądza zachęci firmy do inwestowania większej ilości pieniędzy, co nakręci koniunkturę. Dobre nastroje amerykańskich inwestorów przekładają się na optymizm polskich graczy i to powinno pociągnąć ceny spółek do góry. Również większa aktywność deweloperów amerykańskich powinna utrzymać ceny surowców strategicznych (miedź, cynk, cyna, nikiel) na wysokim poziomie, więc fundusze hedgingowe (przede wszystkim inwestujące w surowce) mogą być dobrą inwestycją na przyszły kwartał.
Wraz z poprawą koniunktury na giełdach największe sukcesy powinny święcić fundusze akcyjne. Alternatywą mogą być fundusze inwestujące w surowce, które mogą zarabiać na wzrostach i spadkach cen surowców. Fundusze inwestujące w obligacje muszą liczyć się z ryzykiem podwyżki stóp procentowych w Polsce przez Radę Polityki Pieniężnej. Spowoduje to spadek cen instrumentów dłużnych, a przy tym spadek wartości jednostek tego typu funduszy. Inwestorzy lokujący pieniądze w funduszach inwestujących w rynki azjatyckie powinni mieć się na baczności. Ostatnie wzrosty na giełdach w Szanghaju i Hong Kongu grożą przegrzaniem rynku, który może spowodować poważną korektę. Do końca roku powinniśmy być świadkami wzrostów na rynkach światowych.
analityk, X-Trade Brokers Dom Maklerski
W III kwartale 2007 r. rynek funduszy inwestycyjnych przeszedł lekkie załamanie. W sierpniu aktywa funduszy delikatnie spadły. Przyczyną słabej postawy TFI była oczywiście sytuacja na rynkach światowych, które znalazły się w ciężkiej sytuacji, gdy kryzys na rynku hipotecznym w Stanach Zjednoczonych się pogłębił.
W nadchodzącym kwartale fundusze powinny nadrobić straty poniesione w ostatnich miesiącach. Sytuacja funduszy inwestycyjnych zależy w wielkim stopniu od wyników GPW, gdyż cały czas większość oszczędności Polaków jest lokowana właśnie w funduszach akcyjnych. A wartość tych ostatnich powinna rosnąć.
Liczymy przede wszystkim na poprawę sytuacji gospodarczej na rynku amerykańskim. Obniżka stóp procentowych w USA powinna podnieść rynek nieruchomości z recesji, w której się znajduje. Niższy koszt pieniądza zachęci firmy do inwestowania większej ilości pieniędzy, co nakręci koniunkturę. Dobre nastroje amerykańskich inwestorów przekładają się na optymizm polskich graczy i to powinno pociągnąć ceny spółek do góry. Również większa aktywność deweloperów amerykańskich powinna utrzymać ceny surowców strategicznych (miedź, cynk, cyna, nikiel) na wysokim poziomie, więc fundusze hedgingowe (przede wszystkim inwestujące w surowce) mogą być dobrą inwestycją na przyszły kwartał.
Wraz z poprawą koniunktury na giełdach największe sukcesy powinny święcić fundusze akcyjne. Alternatywą mogą być fundusze inwestujące w surowce, które mogą zarabiać na wzrostach i spadkach cen surowców. Fundusze inwestujące w obligacje muszą liczyć się z ryzykiem podwyżki stóp procentowych w Polsce przez Radę Polityki Pieniężnej. Spowoduje to spadek cen instrumentów dłużnych, a przy tym spadek wartości jednostek tego typu funduszy. Inwestorzy lokujący pieniądze w funduszach inwestujących w rynki azjatyckie powinni mieć się na baczności. Ostatnie wzrosty na giełdach w Szanghaju i Hong Kongu grożą przegrzaniem rynku, który może spowodować poważną korektę. Do końca roku powinniśmy być świadkami wzrostów na rynkach światowych.
Maciej Kossowski
prezes zarządu, Wealth Solutions Sp. z o.o.
Nadal trudno powiedzieć, w którym kierunku ruszą giełdowe indeksy. Spodziewam się jednak, że nie mamy co liczyć na powrót hossy. Możliwe są kolejne korekty. Dlatego inwestorom, którzy mają krótki horyzont inwestycyjny, polecałbym bezpieczne formy oszczędzania np. fundusze pieniężne.
O szansach na znaczne wzrosty trudno też mówić w perspektywie najbliższych 2-3 lat dlatego dobrą alternatywą dla funduszy inwestycyjnych są tzw. lokaty strukturyzowane - inwestor ma wówczas szansę na zysk wyższy niż na lokacie bankowej przy zachowaniu gwarancji zwrotu kapitału. Co więcej na rynku dostępne są rozwiązania dające możliwość zarabiania tylko na spadkach indeksów. Słowem: należy szukać alternatywnych form oszczędzania, skończyły się czasy kilkuprocentowych miesięcznych stóp zwrotu z funduszy akcji.
Ze strony TFI oczekuję teraz promocji funduszy małych i średnich spółek europejskich czy funduszy skupiających się na rynkach tzw. nowej Europy czy rynku nieruchomości. Firmy zarządzające funduszami liczą na to, że Polscy inwestorzy skuszą się na hasła marketingowe: "małe i średnie spółki", "nieruchomości", "nowa Europa". Wszędzie tutaj doradzałbym jednak sporą ostrożność. Jeśli np. fundusz otwarty reklamuje się jako fundusz nieruchomości to możemy mieć pewność, że nie inwestuje bezpośrednio w nieruchomości, ale w akcje spółek z tej branży, a to już zupełnie inna para kaloszy - znacznie wyższe ryzyko. Oceniam, że najbliższe kilka lat to okres niepewności, jest spore zagrożenie bessą, gospodarka USA zwalnia. Portfel inwestycyjny należy więc uzupełnić instrumentami alternatywnymi takimi jak lokaty strukturyzowane czy fundusze hedge.
prezes zarządu, Wealth Solutions Sp. z o.o.
Nadal trudno powiedzieć, w którym kierunku ruszą giełdowe indeksy. Spodziewam się jednak, że nie mamy co liczyć na powrót hossy. Możliwe są kolejne korekty. Dlatego inwestorom, którzy mają krótki horyzont inwestycyjny, polecałbym bezpieczne formy oszczędzania np. fundusze pieniężne.
O szansach na znaczne wzrosty trudno też mówić w perspektywie najbliższych 2-3 lat dlatego dobrą alternatywą dla funduszy inwestycyjnych są tzw. lokaty strukturyzowane - inwestor ma wówczas szansę na zysk wyższy niż na lokacie bankowej przy zachowaniu gwarancji zwrotu kapitału. Co więcej na rynku dostępne są rozwiązania dające możliwość zarabiania tylko na spadkach indeksów. Słowem: należy szukać alternatywnych form oszczędzania, skończyły się czasy kilkuprocentowych miesięcznych stóp zwrotu z funduszy akcji.
Ze strony TFI oczekuję teraz promocji funduszy małych i średnich spółek europejskich czy funduszy skupiających się na rynkach tzw. nowej Europy czy rynku nieruchomości. Firmy zarządzające funduszami liczą na to, że Polscy inwestorzy skuszą się na hasła marketingowe: "małe i średnie spółki", "nieruchomości", "nowa Europa". Wszędzie tutaj doradzałbym jednak sporą ostrożność. Jeśli np. fundusz otwarty reklamuje się jako fundusz nieruchomości to możemy mieć pewność, że nie inwestuje bezpośrednio w nieruchomości, ale w akcje spółek z tej branży, a to już zupełnie inna para kaloszy - znacznie wyższe ryzyko. Oceniam, że najbliższe kilka lat to okres niepewności, jest spore zagrożenie bessą, gospodarka USA zwalnia. Portfel inwestycyjny należy więc uzupełnić instrumentami alternatywnymi takimi jak lokaty strukturyzowane czy fundusze hedge.