Więcej upadłości - na jakie branże należy uważać?
Słoneczna niedziela, nerwowa noc i w środku lata mamy nowego prezydenta. Jak zawsze, część Polaków jest zadowolona, część rozczarowana, jednak zdaniem wielu analityków na to, że prezydentem został Bronisław Komorowski rynki finansowe powinny zareagować pozytywnie.
Co na to nasi sąsiedzi?
Według brytyjskiego dziennika "Financial Times" zwycięstwo w wyborach prezydenckich kandydata PO jest ulgą dla rynków finansowych. Francuski dziennik "Le Figaro" pisze natomiast, że wybierając na prezydenta Bronisława Komorowskiego, Polacy opowiedzieli się za stabilnością.
Zdaniem Michaiła Margiełowa, szefa komisji wyższej izby parlamentu rosyjskiego zwycięstwo to może stać się początkiem nowego konstruktywnego etapu stosunków rosyjsko-polskich. Podobne głosy można usłyszeć od naszego zachodniego sąsiada. „Zwycięstwo Komorowskiego otwiera kolejną szansę, by nadać stosunkom polsko-niemieckim nową dynamikę” - powiedział PAP Stephen Bartos, ekspert Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej.
Inwestujesz na giełdzie? Chcesz osiągać zyski? Poznaj „Sygnały AT” |
Jak będzie - zobaczymy. Faktem jest jednak, że teraz zarówno Bronisław Komorowski, jak i cała Platforma Obywatelska mają wiele obietnic do spełnienia. A łatwo nie będzie, bo łatwo nigdy nie jest.
„W 2011 r. wzrost gospodarczy najprawdopodobniej zwolni tempo zarówno w państwach wschodzących Azji, jak i w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy sytuacja najbardziej uprzemysłowionych krajów wciąż nie pozwala im na przejęcie wiodących pozycji w napędzaniu wzrostu. Europa, a w szczególności strefa euro, nadal pozostaje w tyle, pozostając pod długoterminowym wpływem kryzysu gospodarczego” - przeczytałam dziś w raporcie przygotowanym przez firmę Euler Hermes.
Przedsiębiorstwa będą przeżywać trudności jeszcze przez kilka kwartałów, przy czym liczba upadłości firm będzie utrzymywać się na wysokim poziomie do 2011 r.
Jakie firmy bankrutują w Polsce?
Według danych zebranych na początku lipca przez Euler Hermes, w I półroczu 2010 r. polskie sądy ogłosiły upadłość 368 przedsiębiorstw. W I półroczu 2009 r. było ich 325, (dane te mogą ulec korekcie wraz z publikacją kolejnych orzeczeń) Dynamika wzrostu liczby upadłości obecnie spowolniła, ale nie powinniśmy spodziewać się wyraźnej poprawy - spadku ich liczby.
Wzrosła liczba upadłości firm budowlanych (wykonawczych) - takich przypadków było dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku (60 wobec 33 w 2009 r.). Wyraźnie większa jest także liczba upadłości firm dystrybucyjnych - hurtowników (57 takich przypadków wobec 35 w I półroczu 2009 r.)
W II kwartale nastąpiła zmiana tendencji - nie przybywa już tak dynamicznie liczba upadłości firm dużych, wzrost ten utrzymuje się natomiast w sektorze MSP. Świadczy o tym m.in. porównanie łącznego obrotu dziesięciu największych bankrutów: w I kwartale wynosił on 2,25 mld zł, podczas gdy w II kwartale suma ta zamknęła się na kwocie 1,4 mld zł.
Nie oznacza to, iż duże firmy nie są zagrożone upadłością, ale widać już efekty podjętych działań restrukturyzacyjnych. Ze względu na skalę działalności mają one mocniejszą pozycję przetargową (niż firmy MSP) w kwestii negocjacji prowadzących do zmniejszania kosztów - obniżenia marż swoich dostawców, jak i odbiorców. Te działania dostosowawcze odbiły się w części właśnie na wynikach firm z sektorach MSP. Duże firmy także zazwyczaj jako pierwsze znajdują nowe obszary, rynki gdzie wzrost jest możliwy.
W podziale na regiony - liczba upadłości wciąż rośnie w najbardziej aktywnych gospodarczo regionach, tam gdzie działa najwięcej przedsiębiorstw. Z powodu m.in. większej konkurencji w tych regionach, firmy nie mogą tak łatwo zrezygnować z aktywności nie tylko na terenie całego kraju, ale i z eksportu - są więc częściej narażone na nieprzewidywalne straty.
Natomiast w województwach wschodnich, ale także m.in. w kujawsko-pomorskim, większa część przedsiębiorców ograniczyła swoje działanie do rynku lokalnego - lepiej znanego oraz łatwiejszego w potencjalnym windykowaniu należności. Ta bardziej konserwatywna, mniej ekspansywna strategia widoczna jest także w analizie ich zobowiązań krótko jak i długoterminowych, które z reguły są mniejsze niż w roku ubiegłym (rzadziej posiłkują się kredytem; same także częściej niż w innych regionach ograniczają kredyt kupiecki w swojej praktyce - wracając nierzadko do sprzedaży związanej z zaliczkami czy przedpłatami).
Kondycji przedsiębiorców we wschodnich województwach sprzyja ponadto utrzymujący się popyt naszych sąsiadów - nie tylko na art. spożywcze, ale także m.in. materiały budowlane, armaturę czy AGD/RTV.
Czy znasz już „Sygnały AT”? Dowiesz się z nich: jakie akcje w danym momencie kupować lub sprzedawać oraz na co zwracać uwagę oceniając je pod kątem analizy technicznej. Sprawdź |
Jakie są giełdowe prognozy?
O ile zyskowność spółek z GPW znacząco się nie poprawi, to w perspektywie najbliższych 1-2 lat, zdaniem ekspertów, jest ona przewartościowana. „Abstrahując od ruchów spowodowanych spekulacyjnym (przez drobnych inwestorów) lub realokacyjnym (przez dużych zachodnich asset managerów, którzy opierają się na alokacji geograficznej) przepływem kapitału, nie widzę przesłanek ku znaczącemu wzrostowi szerokich indeksów w ciągu następnych 12 miesięcy” - mówi Witold Hruzewicz z Azimutus.
Zdaniem Piotra Kaczmarka, analityka z Domu Maklerskiego IDM ostrożnie należy podchodzić do spółek, których kurs jest bezpośrednio związany z kursami surowców. Te wydają się być na nieuzasadnionym, wysokim poziomie, przez co aktualny stosunek zysku do ryzyka np. dla KGHM zdaje się być w dłuższym okresie mniej atrakcyjny od całego rynku.
Kaczmarek do ryzykownych spółek zalicza też spółki z branży budowlanej, której mimo spowolnienia gospodarczego sprzyjał w ostatnich latach okres przyspieszonych inwestycji przed Euro2012 oraz spadek kosztów. ”W tym momencie wyceny spółek z tej branży zakładają utrzymanie się pozytywnych marż, natomiast mocna konkurencja w szeroko pojętym budownictwie infrastrukturalnym może spowodować, że trudno będzie utrzymać dobrą rentowność, a co za tym idzie tempo wzrostu kursów” - dodaje.
Oprac. na podst. Raportu Euler Hermes, PAP.
Dorota Siudowska-Mieszkowska
Co dziś jeszcze w Serwisie Inwestora?
- Raport: Indeks cen mieszkań spadł o 1,9%
- Topnieją zyski z funduszy powiązanych z rynkiem nieruchomości
- Marek Rogalski z DM BOŚ najlepszy
- Aztec International wchodzi na NewConnect
- MIŚ-ie pobiły sWIG80
- Powyborcza zwyżka złotego będzie krótka
- Rynek pracy w USA nadal słaby
- Fundusze z emerging markets wciąż pozyskują świeży kapitał
- Zmienia się krótkoterminowy sentyment do euro
- Czy euro wykorzysta szansę?
Już jest lipcowy numer „Pieniędzy & Inwestycji”, z którego dowiesz się m.in.: - Których spółek akcje warto teraz kupić, - Jak omijać pułapki cenowe i złudne wskazania czy wartości, - Czy warto wierzyć rekomendacjom giełdowym i na co zwracać w nich uwagę, - Jak zainwestować w sztukę 30.000 zł, co kupić, gdzie i za ile, - Czy warto inwestować teraz w złoto, - Na co zwrócić uwagę, aby wybrać najlepsze ubezpieczenie na życie, - Jak wygląda odpowiedzialność za długi spadkowe. Jeśli chcesz przeczytać te artykuły i skorzystać z rad naszych ekspertów, a przy tym przekonać się, czy warto zostać stałym Czytelnikiem „Pieniędzy & Inwestycji” zamów swój pierwszy, BEZPŁATNY numer na próbę. Aby skorzystać z tej oferty kliknij tu. |