Piwnica czy balkon - co byś wybrał?
Gdzie można znaleźć najlepsze, słodkie, konfitury? Oczywiście w piwnicy. Niestety o piwnicę w dzisiejszych czasach coraz trudniej, a co za tym idzie trudno znaleźć przepyszne konfitury. Mieszkania w nowym budownictwie rzadziej niż te starsze mają własną piwnicę. Deweloperzy, którzy dziś stawiają nowe budynki, częściej zaopatrują za to mieszkania w balkony i tarasy. W przypadku dużych metraży może być ich nawet kilka w jednym lokalu. Tylko czy balkon wynagrodzi piwnicę? Hmm… gdyby można było odpoczywając na nim, delektować się herbatą z konfiturami to pewnie tak. Ale jeśli nie ma piwnicy, nie ma konfitur.

Nabywcy nowych mieszkań oprócz konieczności zapłacenia za sam lokal często stają też przed koniecznością zakupu garażu lub komórki lokatorskiej. Podnosi to cenę mieszkania nawet o 10%.
Przeczytaj także: Gdzie szukać bezpiecznej przystani dla pieniędzy w czasach kryzysu? Więcej w listopadowym numerze Pieniędzy i Inwestycji ZAMÓW BEZPŁATNY egzemplarz |
Jedni nie chcą
Posiadanie garażu i piwnicy to duża wygoda, ale na etapie zakupu, często myśli się o minimalizacji kosztu, a nie o względach praktycznych (na przykład w sytuacji, gdy kupujący wykorzystuje w pełni swoją zdolność kredytową). Zakup garażu (ok. 23 tys. zł) czy miejsca postojowego (ok. 7 tys. zł) jest szczególnie dotkliwy dla osób, które nie mają samochodu. Wśród firm budujących mieszkania wynika, że w obecnie realizowanych inwestycjach deweloperskich w niemal połowie przypadków (43%) kupujący jest zobligowany kupić garaż lub miejsce postojowe. Wymóg zakupu komórek lokatorskich stawia 32% deweloperów.
Inni chcą
Zdarzają się jednak sytuacje, w których nabywcy chcieliby kupić więcej miejsc postojowych czy komórek lokatorskich, niż deweloper przewidział w inwestycji. - O ile, prawo nakłada na dewelopera wymóg, aby miejsc postojowych czy garażowych było nie mniej niż mieszkań, to w przypadku komórek nie ma już takich ograniczeń. Czasem prowadzi to do sytuacji, w której popyt w danej inwestycji jest większy niż podaż - mówi Włodzimierz Wielogórski, manager ds. rynku pierwotnego w Home Broker.
A balkon i tak dostaną
Popularność piwnic i komórek lokatorskich znacznie zmalała w budynkach wnoszonych w ostatniej dekadzie. W blokach z wielkiej płyty prawie trzy sprzedawane lokale na cztery posiadają piwnicę lub komórkę lokatorską. W kamienicach jest to 60% ofert, a we współczesnym budownictwie takie pomieszczenie ma już tylko 32% mieszkań.
Im młodsze budynki bardziej popularne są balkony. W kamienicach są one oferowane w połowie mieszkań. W wielkiej płycie dotyczy to już trzech lokali na cztery, a we współczesnym budownictwie 81% oferowanych na sprzedaż mieszkań.
Rzadkością są już dodatkowe opłaty za balkony, loggie czy tarasy. Było to normą jeszcze kilka lat temu, a teraz deweloperzy wyszczególniają ten składnik w zaledwie 5% przypadków. Nie oznacza to jednak, że mieszkanie z balkonem kosztuje tyle samo co bez balkonu. Stosownie zmieniona zastaje bowiem cena metra kwadratowego mieszkania. Doradcy Home Broker szacują, że przeciętny lokal bez balkonu jest o 6% tańszy niż ten z balkonem. W przypadku nieruchomości wartej 300 tys. zł różnica wynosi więc około 18 tys. zł. Deweloperzy rzadko jednak budują lokale bez balkonów.
Przeczytaj także: Niedozwolone klauzule w umowach z bankami - zobacz, czego nie ma prawa żądać od Ciebie bank Więcej w listopadowym numerze Pieniędzy i Inwestycji ZAMÓW BEZPŁATNY egzemplarz |
Na lokalnych rynkach różnie bywa
Ciekawostką mogą być różnice w popularności garaży w budownictwie z ostatniej dekady. Na przykład w Warszawie ponad połowa sprzedawanych mieszkań współczesnych ma wydzielone miejsca postojowe. Dla porównania we Wrocławiu, Krakowie i Poznaniu jest to o połowę mniejszy odsetek.
Natomiast w Trójmieście, znacznie częściej niż w innych dużych miastach, do lokalu przynależą piwnice lub komórki lokatorskie. Są one dostępne w 78% sprzedawanych mieszkań w kamienicach, 86% lokali w wielkiej płycie i 65% lokali we współczesnym budownictwie. Wyniki te są więc odpowiednio o 18, 13 i 33 pp. wyższe niż średnia dla rynku. /oprac. na podst. raportu Home Broker/
Przeczytaj także: VIX, czyli jak wykorzystać indeks strachu do zakupu silnych spółek Więcej w listopadowym numerze Pieniędzy i Inwestycji ZAMÓW BEZPŁATNY egzemplarz |
Drodzy Czytelnicy,
zachęcam Was do zapisania się na nowy, BEZPŁATNY serwis „Inwestycje z pasją”.
Na rynku inwestycji alternatywnych można zarabiać cały czas, niezależnie od sytuacji na giełdach czy rynkach walut. Ponadto inwestycje w wino, obrazy czy monety są bezpieczne ponieważ nie kupujesz wirtualnych akcji czy jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym, ale coś co jest namacalne i ma konkretną wartość.
Jeśli więc chcesz pomnażać swoje oszczędności, ale nie chcesz stresować się tym, co dzieje się na giełdzie, dołącz do grona Czytelników „Inwestycji z pasją”.
Do Twojej skrzynki raz w tygodniu będzie trafiał BEZPŁATNY elektroniczny serwis z którego dowiesz się m.in.:
- jakie konkretnie złote i srebrne monety, gdzie i za ile warto w danym momencie kupić,
- co wpływa na wartość dzieła sztuki oraz jak odróżnić oryginał od falsyfikatu
- jak odróżnić wartościową monetę kolekcjonerską od bezwartościowego medalu
- jak w praktyce wygląda inwestycja w wino,
- na jakie aukcje dzieł sztuki warto w najbliższym czasie się wybrać
ZAPISZ SIĘ na BEZPŁATNY e-letter INWESTYCJE Z PASJĄ
Dorota Siudowska-Mieszkowska