Czy to żart? Zanim zainwestujesz, upewnij się, czy na złocie można jeszcze zarobić
Ostatnio ktoś zrobił mi żart i podał mój adres e-mail na forum dotyczącym złotych nici, które wszczepiają sobie kobiety by ukryć upływający czas. Dostałam w związku z tym dużo
listów od kobiet w różnym wieku z pytaniami, czy warto, za ile można to zrobić, jakie są efekty I choć na złotych niciach się nie znam, ani wszczepiać ich przez przynajmniej kilkadziesiąt lat
nie planuję (może była to sugestia? ;-), dziś postanowiłam napisać kilka słów o złocie, szczególnie że w ostatnim czasie przyciąga ono, jako surowiec materialnie nieprzemijalny, nie tylko kobiety,
ale wszystkich spragnionych zysków inwestorów. Czy warto inwestować teraz w złoto? Poznaj opinię eksperta. A wszystkich Czytelników "Serwisu Inwestora", którzy napisali do mnie na tematy inwestycyjne
zapewniam, że jak tylko "odkopię się" z maili o złotych niciach na pewno odpiszę :-)
Ostatnio ktoś zrobił mi żart i podał mój adres e-mail na forum dotyczącym złotych nici, które wszczepiają sobie kobiety by ukryć upływający czas. Dostałam w związku z tym dużo listów od
kobiet w różnym wieku z pytaniami, czy warto, za ile można to zrobić, jakie są efekty I choć na złotych niciach się nie znam, ani wszczepiać ich przez przynajmniej kilkadziesiąt lat nie
planuję (może była to sugestia? ;-), dziś postanowiłam napisać kilka słów o złocie, szczególnie że w ostatnim czasie przyciąga ono, jako surowiec materialnie nieprzemijalny, nie tylko kobiety, ale
wszystkich spragnionych zysków inwestorów. Czy warto inwestować teraz w złoto? Poznaj opinię eksperta.
A wszystkich Czytelników "Serwisu Inwestora", którzy napisali do mnie na tematy inwestycyjne zapewniam, że jak tylko "odkopię się" z maili o złotych niciach na pewno odpiszę
:-)
Jan Mazurek
główny Analityk Investors TFI
Nadal kumulują się problemy gospodarcze niemal na całym świecie, a chwilowe poprawy wskaźników nastrojów nie mają na razie podstaw w danych makroekonomicznych ani wynikach przedsiębiorstw. Wiele z nich przeżywa poważne problemy, niektóre zbankrutują, wzrasta bezrobocie, zwiększa się deficyt budżetowy, spada tempo wzrostu gospodarczego, w wielu ma miejsce recesja. Niepewne czasy sprzyjają wzrostowi ceny złota. W takim wariancie kruszec ten będzie znajdować się w centrum uwagi i jego cena powinna wzrastać.
Sprzyjać temu będzie również zmiana struktury popytu i podaży, którą obserwujemy od zeszłego roku. Coraz większą rolę odgrywa popyt inwestycyjny ze strony dużych inwestorów, jakimi są fundusze, a
także inwestorów indywidualnych. Złoto jest ulubionym aktywem inwestorów spekulacyjnych.
Od kilku miesięcy widzimy szybko rosnący dodruk dolarów. Pogłębia się deficyt budżetowy Stanów Zjednoczonych i innych krajów, co będzie prowadzić w przyszłości do wzrostu inflacji, a ta powoduje,
że ludzie chcąc zachować wartość posiadanego majątku uciekają z nim do złota.
Złoto jest ujemnie skorelowane z amerykańską walutą, w której jest zazwyczaj wyceniane. Impuls dla znaczącego wzrostu ceny złota może się więc pojawić w najbliższych miesiącach na rynku
walutowym.
Kolejnym czynnikiem stymulującym wzrost notowań złota może być ograniczenie sprzedaży rezerw złota przez wiele banków centralnych. Niektóre je nawet powiększają, jak np. Chiński i Rosyjski Bank
Centralny. Wzrost cen złota może być również efektem napięć politycznych, a tych ostatnio nie brakuje, szczególnie na linii Waszyngton - Teheran oraz Fenian.
Jednak istnieją zjawiska niekorzystne dla notowań złota, jak spadek awersji do ryzyka i coraz śmielsze inwestycje w akcje. Wielu inwestorów uważa, że nie sprawdzi się groźba kataklizmu finansowego
i kapitał powraca na parkiety giełdowe.
Nie sprzyja wzrostowi ceny złota też duża sprzedaż złomu jubilerskiego. Jego wysokie ceny oraz pogarszająca się sytuacja ekonomiczna ludności spowodowała skurczenie się rynku jubilerskiego.
Nie sprzyja wzrostowi ceny złota też duża sprzedaż złomu jubilerskiego. Jego wysokie ceny oraz pogarszająca się sytuacja ekonomiczna ludności spowodowała skurczenie się rynku jubilerskiego.
Obecnie jesteśmy w okresie długoletniego trendu wzrostowego na rynku złota, który historycznie trwał średnio 14-15 lat. Zaczął się on w 2002 r., możemy uznać, że jesteśmy w jego drugiej połowie.
Nie oznacza to, że po drodze na jego szczyt nie może dochodzić do różnych korekt.
Moim zdaniem, ten rok jest jeszcze dobrym okresem dla zakupów, lecz związanych z długoterminowymi inwestycjami w złoto. Nie należy jednak wpadać w euforię i ryzyko ograniczać poprzez odpowiednią
dywersyfikację. Stąd udział złota w portfelu inwestycyjnym nie powinien przekraczać 20%.