Inwestycje w fotografię – czy można na tym zarobić?
W miniony weekend odbyło się pierwsze szkolenie z cyklu Akademii Inwestora pod patronatem Serwisu Inwestora. Szkolenie dotyczyło praktycznego podejścia do inwestowania na giełdzie, główne tematy, które były poruszane to: maksymalizowanie szanse na udane inwestycje giełdowe, unikanie pułapek na rynku, czy budowanie własnej, wiarygodnej strategii inwestycyjnej. Mam nadzieję, że uczestnicy szkolenia wykorzystają zdobytą wiedzę i umiejętności w praktyce, aby skutecznie pomnażać swój majątek. Już wkrótce odbędą się kolejne szkolenia z cyklu Akademii Inwestora – będziemy Was na bieżąco informować o kolejnych terminach. Jeżeli chciałbyś, abyśmy powiadomili Cię osobiście, napisz do nas na adres pi@wip.pl – wtedy nie ominie Cię, żaden termin szkolenia. Planujemy m.in. szkolenie dotyczące inwestowania w sztukę, monety, wino, fotografię.
Inwestowanie w sztukę kojarzy się z elitą finansową i ogromnymi pieniędzmi. Tymczasem dzieła sztuki, które mogą przynieść Ci w przyszłości zyski, możesz kupić już za kilka tysięcy złotych. Faktem jest, że inwestowanie w sztukę nie jest łatwym zajęciem. Wymaga wiedzy, wyczucia, a czasem i trochę szczęścia. Potrzeba tu też cierpliwości, silnych nerwów, spokoju i opanowania. Ale warto.
Jak twierdzi Michał Olszewski z Domu Aukcyjnego Desa Unicum, w 20-letniej historii rynku polskiego nie było roku, żeby dobrej klasy obiekty nie drożały. W tej kwestii nic się zapewne nie zmieni przez wiele lat. Dlatego śmiało można inwestować w sztukę i być pewnym, że ich wartość będzie rosła w dłuższej perspektywie.
Inwestować w sztukę można, mając tylko 100 zł. Oczywiście najbardziej głośne są najdroższe transakcje, ale należy pamiętać, że dzieło tego samego malarza może być i tanie, i bardzo drogie. „Nie trzeba więc mieć milionów, by zostać właścicielem dzieła Malczewskiego – nie będzie to co prawda obraz olejny, ale np. rysunek. Za kilka tysięcy złotych można też kupić rysunek Matejki” – mówi Konrad Szukalski z Agra-Art Domu Aukcyjnego.
W sztukę może więc inwestować każdy. Wystarczy znaleźć odpowiednią niszę dopasowaną do naszego portfela. Ciekawą inwestycją niewymagającą wielkiego kapitału jest na przykład fotografia. Na rynkach światowych już od dawna fotografia jest równoprawną dziedziną sztuki, a ceny najlepszych zdjęć dorównują dobrym dziełom sztuki współczesnej.
Na polskim rynku sztuki, mimo wzrastającego od kilku lat zainteresowania, fotografia stanowi na razie marginalny udział w sprzedaży. Najlepiej jest jednak zacząć inwestować w coś, co jest jeszcze tanie i mało modne. Później będzie za późno.
Zdaniem Adama Chełstowskiego z galerii DESA Unicum coraz bardziej doceniane są prace artystów, którzy osiągnęli sukcesy w innych dziedzinach sztuki, podczas gdy fotografia była uzupełnieniem ich artystycznego przekazu. Na pewno warte uwagi są dzieła m.in. artystów takich jak: Zbigniew Dłubak, Natalia Lach-Lachowicz, Marek Piasecki, Zygmunt Rytka.
Więcej o inwestowaniu w fotografię przeczytasz w najnowszym, listopadowym numerze „Pieniędzy & Inwestycji” Dowiesz się m.in. ile trzeba mieć pieniędzy na start, na co zwracać uwagę kupując zdjęcia oraz jakich artystów prace warte są uwagi inwestorów.