Kto dostał 20 punktów? Zobacz, na jakim winie można zarobić
Tak jak po udanym skoku narciarskim kibice czekają na sędziowskie noty, tak na wiosnę francuscy winiarze w napięciu wypatrują opinii krytyków. Tym bardziej, że w niektórych rankingach, za wybitny trunek można zainkasować maksymalnie tyle punktów co za daleki skok - 20. W tym roku dwudziestek jest rekordowo dużo.
Steven Spurrier, James Lawther oraz Michel Bettane, krytycy współpracujący z wpływowym magazynem Decanter, właśnie opublikowali swoje oceny win z 2010 r. Maksymalną notę 20 punktów (tłumaczoną jako: „doskonałe”) zdobyły wina z aż czterech chateaux (Margaux, Latour, Lafite-Rothschild i Cheval Blanc). W ubiegłym roku, uznanym za rocznik stulecia, udało się to tylko jednemu - Chateau Margaux.
Kolejnych dwunastu francuskich producentów zdobyło 19,5 lub 19 punktów (są to m.in.: Mouton-Rothschild, Cos d’Estournel, Petrus i Haut Brion). Liczba najwyższych ocen wskazuje, że rocznik 2010 jest co najmniej równie dobry jak 2009 czy 2005.
Swoje oceny punktowe opublikowała również Jancis Robinson, jedna z najbardziej znaczących postaci na światowym rynku wina. „Nie wyobrażam sobie bym kiedykolwiek doczekała się dwóch tak udanych, następujących po sobie roczników jak 2009 i 2010, którego właśnie próbowałam” - napisała w artykule dla Financial Times. Według niej ubiegłoroczny Petrus zasłużył na 19 puntów i była to najwyższa nota jaką przyznała. Bliski jej otrzymania był Haut Brion (18,5++) oraz Cheval Blanc (18,5+). Plusy oznaczają, że wina z czasem mają szansę jeszcze się poprawić. To bardzo wysokie noty - 20-tki przyznaje ona niezwykle rzadko.
Z narciarskiego schematu wyłamują się krytycy amerykańscy, a więc przede wszystkim Robert Parker. Oceniają oni bowiem wina w skali 100-punktowej. Na noty najbardziej znanego krytyka musimy jeszcze poczekać, ale Neal Martin - określany jako jego prawa ręka - spróbował już pierwszych win z 2010 r. i wyraził swoją opinię. Wina z Chateau Lafite utrzymały wysokie noty (95-97) jednak hitem ubiegłego roku, według Martina, jest Mouton Rothschild, które zainkasowało 98-100 punktów stając się „pretendentem do perfekcji”.
Na oceny czekają jeszcze m.in. Margaux i Haut Brion, lecz krytyk już bardzo pozytywnie wypowiedział się o trunkach z tych chateaux określając je jako „precyzyjne i arystokratyczne”.
Jancis Robinson, Neal Martin, a teraz trójka ekspertów z Decantera - kluczowi krytycy są zgodni w swoich wysokich ocenach win z ubiegłego roku. Konsumenci jednak na razie muszą obejść się smakiem. Wina, których mieli okazję spróbować eksperci, jeszcze przez ponad dwa lata będą leżakować w beczkach. Natomiast inwestorzy już w najbliższych miesiącach - a więc na długo przed zabutelkowaniem - będą moli nabyć zeszłoroczne trunki.
Czy warto? - Osoby, które zrobiły to w ubiegłym roku do dzisiaj zarobiły ok. 20%, a najlepsze wina zdążyły podwoić swoją wartość. Również rocznik 2008, który ustępuje jakością dwóm kolejnym, dał sowicie zarobić inwestorom. Dla przykładu Mouton Rothschild 2008, które właśnie teraz trafiło do butelek, od rynkowego debiutu zyskało 450%. Apetyt koneserów robi swoje, wina zyskują na wartości, a oceny ekspertów są podstawowym czynnikiem branym pod uwagę przy zakupie - mówi Krzysztof Maruszewski, zarządzający portfelem win inwestycyjnych i członek zarządu Wealth Solutions.
Źródło: Wealth Solutions
Przeczytaj także:
Beczka pełna zysków, czyli jak można zarobić na winie
Jakie wino kupować, gdzie i jak wygląda taka inwestycja?
Czytaj dalej
Smak wina, zapach pieniędzy
Miłe skojarzenia związane z winem przestały być związane wyłącznie z doznaniami smakowymi i doborowym towarzystwem. Teraz uśmiech wywołuje również myśl, że dzięki inwestycji w skrzyneczkę tego trunku nasz portfel pęcznieje, a na dodatek jest to jedna z bezpieczniejszych dostępnych obecnie lokat kapitału.
Więcej w miesięczniku „Pieniądze & Inwestycje”
Trzeźwa inwestycja - zobacz, w jaki sposób można zarobić na winie
W Starożytności uważano je za napój bogów, w epoce renesansu pobudzało fantazję twórczą Szekspira, dziś jest napojem narodowym Francuzów. Wino, bo o nim mowa, z wiekiem nabiera nie tylko smaku i aromatu, ale również wartości. Od wieków stanowi źródło wielu fortun, a posiadacze winorośli są często finansowymi krezusami, których zamki otoczone winnicami - chateau - stanowią chlubny dorobek rodów. Na winie można jednak zarabiać nie mając nic wspólnego z uprawami winorośli.
Więcej w miesięczniku „Pieniądze & Inwestycje”
Whisky Single Malt - nowa na polskim rynku propozycja dla inwestorów
Jeśli szukasz ciekawych możliwości inwestycyjnych, czegoś czym mógłbyś uzupełnić swój portfel inwestycyjny, warto abyś zwrócił uwagę na whisky. Brzmi interesująco, ale jak taka inwestycja wygląda w praktyce?
Więcej w miesięczniku „Pieniądze & Inwestycje”
Zobacz, jakie porady dotyczące inwestowania znajdziesz w najnowszym numerze „Pieniędzy & Inwestycji”
Zostań naszym Czytelnikiem
ZAMÓW DARMOWY egzemplarz na próbę