Plakat - pomysł na ciekawą inwestycję
Z sentymentem wspominam plakaty, które wisiały na ścianie mojego pokoju, kiedy byłam dzieckiem. Najpierw były to plakaty ze „Świata Młodych”, „Sztandaru Młodych”, „Razem”. Potem kiedy pojawiły się kolorowe pisma typu „Popcorn” można było mieć prawie wszystko co kojarzyło się z luksusem z zachodu. W szkołach rozkręcił się bezgtówkowy handel. Dziś plakat powraca. Aukcje plakatu w Polsce, zorganizowane w I półroczu br. przez DESĘ Unicum, przyniosły obroty rzędu 200.000 zł. Plakaty na mojej ścianie nie były cenne (dla mnie raczej bezcenne), ale te które można kupić dzisiaj, mają konkretne ceny. Na aukcjach ceny wywoławcze oscylują wokół kilkuset złotych, ale ceny „perełek”, a więc najrzadszych plakatów i projektów do nich dobijają nawet do 14.000 zł.
Zaczęło się w kwietniu 2011 r. W Domu Aukcyjnym DESA Unicum odbyła się wówczas I Aukcja Plakatu. Ten nowatorski projekt, po Aukcjach Młodej Sztuki i Aukcjach Prac na Papierze, spodobał się kolekcjonerom i inwestorom. Od tego momentu na tradycyjnych aukcjach, obok sztuki dawnej i współczesnej można licytować także plakat.
Przeczytaj także: Album pełen zysków - sprawdź, w jaki sposób można inwestować w fotografię Inwestowanie w sztukę na pozór wydaje się trudne i zarezerwowane tylko dla najbogatszych, szczególnie gdy słyszy się, że ceny malarstwa na światowych aukcjach osiągają niebotyczne szczyty (np. obraz „Numer 5” J. Pollocka sprzedany został za 140 mln dolarów). Prawda jest jednak taka, że w sztukę może inwestować każdy. Wystarczy znaleźć odpowiednią niszę dopasowaną do naszego portfela. Ciekawą inwestycją niewymagającą wielkiego kapitału jest fotografia. Masz wątpliwości, bo niewiele się o tym mówi? Weź jednak pod uwagę to, że najlepiej jest inwestować w coś, co jest jeszcze tanie i mało modne. Później będzie za późno. Więcej w „Pieniądzach & Inwestycjach” |
Wśród obiektów, które idą pod młotek, znajdują się zarówno plakaty filmowe i teatralne, o dużych walorach sentymentalnych, jak i wyjątkowo dekoracyjne plakaty reklamowe czy rocznicowe, których czas powstania sięga międzywojnia. O tym, jak ważna jest rola polskiego plakatu może świadczyć udział licytujących również z zagranicy. Przykładowo - „Mistrzostwa szermiercze Europy” z 1933 r. (cena wylicytowana: 14.000 zł) trafiły w ręce kolekcjonera z USA.
Kiedy kolejna aukcja?
Już wkrótce, 6 sierpnia 2011 r., odbędzie się Aukcja Plakatu w Sopocie. Jest to wspólne przedsięwzięcie dwóch domów aukcyjnych - warszawskiej DESY Unicum i Sopockiego Domu Aukcyjnego. Ceny wywoławcze zaczynają się od 100 zł.
Tym razem oferta została dopasowana do wakacyjnej aury. Prezentowanych jest dużo plakatów związanych z wypoczynkiem i wodą. Wśród nich rarytasem jest oryginalny projekt plakatu z 1975 r., pokazujący Marylę Rodowicz, autorstwa Waldemara Świerzego (cena wywoławcza 4.500 zł). Jest to jeden z pierwszych plakatów promujących tę artystkę.
W ofercie nie zabraknie także plakatów przedwojennych, które są szczególnie cenne dla kolekcjonerów. Na 1 Aukcji Plakatu, która odbyła się 14 kwietnia, pochodzący z okresu międzywojennego plakat Stefana Norblina „Polska. Kraj polowań”, nabywca wylicytował za 14.000 zł. Podczas czerwcowej aukcji taką samą cenę uzyskał pochodzący z 1935 r. plakat Stefana Osieckiego i Jerzego Skolimowskiego „Zakopane. Kasprowy”.
Przeczytaj także: Ceramika powojenna - poznaj nowe obszary inwestowania w antyki Jeśli nie zamierzasz wydawać setek tysięcy złotych, ale chciałbyś część swojego kapitału ulokować w dziełach sztuki, powinieneś rozejrzeć się po niszach rynku sztuki, gdzie możesz odkryć nowe, ciekawe obszary kolekcjonowania i zysków. Warto abyś zwrócił uwagę na przykład na ceramikę. Więcej w „Pieniądzach & Inwestycjach” |
Wśród starszych obiektów oferowanych na nadchodzącej aukcji, znajdują się także plakaty reklamowe - niektóre z nich promują polskie miasta, inne konkretne produkty. Między nimi wyróżnia się praca Tadeusza Gronowskiego „Papierosy gabinetowe” (cena wywoławcza 8.000 zł), która zwraca uwagę ciekawym i przewrotnym hasłem reklamowym, a także urodą wpisująca się w stylistykę art deco.
Ciekawostką i rzadkością na rynku plakatów, jest plakat propagandowy w języku polskim z 1944 r., w którym naziści ostrzegają przed „Krwawymi falami bolszewizmu” (cena wywoławcza 3.000 zł). Grupa plakatów promujących ideę realnego socjalizmu i komunizm również ma stałe grono zwolenników. Ciekawy plakat Trepkowskiego „Radośnie obchodzimy dziesiąte urodziny” z 1954 r., jest jednym z bardziej rozpoznawalnych przedstawień z tego okresu. Ten afisz licytowany będzie od atrakcyjnej ceny 1.200 zł.
Aukcja odbędzie się 6 sierpnia 2011, sobota, o godzinie 17 w siedzibie Sopockiego Domu Aukcyjnego na ul. Bohaterów Monte Cassino. Wystawa przedaukcyjna podzielona została na dwa etapy - obiekty będzie można oglądać na w DESIE Unicum (Warszawa, ul. Marszałkowska 34-50) od 20 do 27 lipca, oraz w Sopockim Domu Aukcyjnym od 1 do 6 sierpnia (Sopot, ul. Boh. Monte Cassino 43). |
Czy warto zainteresować się plakatami?
Aukcje Plakatu są atrakcyjne zarówno dla znawców i miłośników tej formy sztuki, jak i początkujących kolekcjonerów. Niska bariera wejścia, w związku z niskimi cenami wywoławczymi, przyciąga nowych klientów, dla których np. plakaty zapowiadające premiery kultowych dziś filmów, są powrotem do lat młodzieńczych.
Jest to dobry początek, dla każdego kto dopiero zaczyna interesować się inwestowaniem w sztukę, tym bardziej, że Polska Szkoła Plakatu jest znana i doceniana na świecie.
Warto pamiętać jednak, że nie każdy plakat jest wartościowy. Plakaty, które można licytować na aukcjach są sprawdzane są pod względem autentyczności, weryfikowana jest ich proweniencja i to, czy pochodzą z pierwszej edycji. /oprac. na podst. DESA Unicum/
Chcesz poznać różne ciekawe sposoby na pomnażanie swojego majątku? Zysków szukaj nie tylko na giełdzie! Czy wiesz, że mając tylko kilka tysięcy złotych możesz zacząć inwestować w sztukę: obrazy, rysunki, srebra, monety, fotografię, wino? Przekonaj się, jak wiele jest możliwości pomnażania kapitału. Poznaj ich specyfikę, potencjalne zyski i ryzyko, jakie się z nimi wiąże. Zostań Czytelnikiem miesięcznika „Pieniądze & Inwestycje” Dziś możesz zamówić swój pierwszy egzemplarz za darmo, przejrzeć, poczytać i zdecydować, czy chcesz zostać stałym Czytelnikiem Co znajdziesz lipcowym numerze? W numizmatyce, zawsze w okresie wakacji można zaobserwować zjawisko sezonowości. Objawia się ono tym, że już od kwietnia zaczyna maleć oferta sprzedaży. Spadkowi obrotów towarzyszy spadek cen sprzedawanych monet. Te zmiany przeważnie trwają do lipca, kiedy obserwujemy lokalne minima i monety są najtańsze. Po przełamaniu tendencji spadkowej ceny monet powoli zaczynają rosnąć i w ciągu kilu tygodni, (przeważnie we wrześniu) wracają do poziomu podobnego do tego sprzed wakacji. Właśnie te kilka tygodni pomiędzy czerwcem a sierpniem to bardzo dobra okazja na zakupy. W lipcowym numerze Pieniędzy & Inwestycji podpowiadamy które konkretnie monety kupić. ZAMÓW DARMOWY egzemplarz na próbę |
Dorota Siudowska-Mieszkowska