Miniony kwartał dla GPW był najlepszy od 13 lat, a jaki będzie kolejny? Poznaj prognozy ekspertów
Nazwa "lipiec" pochodzi podobno od kwitnących w tym czasie lip. I rzeczywiście lipy będące natchnieniem wielu poetów i pisarzy kwitną, pachną Czy w najbliższym czasie
będą one również natchnieniem dla inwestorów, szczególnie, że WIG w minionym kwartale zyskał 28%. Pierwszy raz od połowy 2007 r. kwartał na warszawskiej giełdzie zakończył się na plusie. Jakie spółki
pozwoliły inwestorom zarobić? Jakie są prognozy na kolejne miesiące? W jakie branże warto będzie inwestować? Poznaj opinie ekspertów.
Jaki był miniony kwartał?
Zdaniem Krzysztofa Stępnia, głównego ekonomisty Expandera, na naszym parkiecie najlepiej radziły sobie najmniejsze firmy. Skupiający je sWIG80
zyskał w II kwartale aż ponad 1/3. Licząc od końca minionego roku jest 36% na plusie. Słabiej radził sobie mWIG40, w którego skład wchodzą firmy średniej wielkości. Ten indeks zyskał w kończącym się
kwartale ponad 28%. To pozwala mu być przeszło 17% nad kreską w skali tego roku. Indeks blue chips podniósł się w II kwartale o 1/4 i jest w tym roku na ponad 6% plusie.
Wśród indeksów branżowych najlepiej radził sobie WIG-Spożywczy (poszedł w górę o 2/3). To wynik silnego wzrostu notowań Kernela, który w II kwartale podskoczył o ponad 100%. Ta firma ma prawie 40%
udziału w tym indeksie. Dobry kwartał mają za sobą deweloperzy oraz firmy chemiczne. Autsajderem II kwartału okazał się sektor telekomunikacyjny, głównie za sprawą słabej postawy TP. W efekcie jest
on pod kreską w skali tego roku. W tym gronie mamy jeszcze banki, które w II kwartale odrobiły jedynie część strat z silnej przeceny z początków tego roku, oraz spółki mediowe, którym ciąży słaba
postawa TVN oraz Agory.
Ciekawym zjawiskiem jest to, że w II kwartale najlepiej nie wypadały wcale te firmy, które najbardziej traciły w 3 pierwszych miesiącach tego roku. Firmy deweloperskie, chemiczne i spożywcze miały
się dobrze już w I kwartale. Branżą, która z dołu tabeli stóp zwrotu w 3 pierwszych miesiącach tego roku, przedostała się do górnej części pod względem zmiany w II kwartale. Zamianę miejsc natomiast
wyraźnie widać w porównaniu tegorocznych stóp zwrotu z tymi z minionego roku. Deweloperzy zostali przecenieni w 2008 r. o blisko 3/4, firmy spożywcze o prawie 60%. Małe spółki straciły przy tym 57%,
a średnie aż ponad 62%.
A jakie są prognozy na najbliższe miesiące?
Według Michała Poły, analityka New World Alternative Investments w drugiej połowie roku na GPW najprawdopodobniej zanikać będą perełki, które
obecnie wskazywane są jako te, które wygrywają z kryzysem. Warto zatem będzie skupiać się na szerokim rynku, którego wyniki determinowane będą sytuacją makroekonomiczną Polski. Istotna będzie w
szczególności reakcja inwestorów na nowelizację budżetu oraz późniejsze jego realizowanie. Mało jest jednak prawdopodobne, by Polska doświadczyła zapaści w finansach publicznych. Nasz kraj powinien
utrzymać swą pozycję, jako najmocniejszej gospodarki regionu.
Zdaniem eksperta, nadal ostrożnie należy obchodzić się z bankami, które są zbyt mocno obecnie uzależnione od depozytów Polaków i borykać się będą w III kwartale z rosnącymi wolumenami
niespłacalnych długów. Mimo, że temat toksycznych opcji walutowych w zasadzie zniknął z mediów, stanowią one nadal poważny problem dla spółek i banków, które zaangażowały się w te instrumenty. Części
sprawozdań finansowych, gdzie są one obecne powinny być analizowane z należytą uwagą.
Wraz z poprawiającą się sytuacją na rynkach surowców, rozsądne jest zainteresowanie się spółkami obecnymi w tym segmencie. Poprawiają się także oceny dotyczące przyszłości światowej gospodarki.
Warto zatem stopniowo do swych inwestycyjnych portfeli dodawać spółki o wyższym stopniu ryzyka.
W opinii Krzysztofa Dankowskiego, analityka Domu Maklerskiego X-Trade Brokers druga połowa roku powinna zakończyć się pozytywnie dla polskich
inwestorów, gdyż prawdopodobnym jest, że światowa gospodarka zacznie zdradzać pierwsze symptomy ożywienia. Przełoży się to również na polski rynek, który zachowywał się do tej pory zgodnie z giełdami
europejskimi. Inwestorzy powinni jednak uważnie obserwować sytuację za Oceanem, gdyż plan ratunkowy prezydenta Obamy może nie przynieść oczekiwanych rezultatów, powodując dodatkowo zagrożenie wysoką
inflacją w Stanach Zjednoczonych.
Niemniej jednak, pomimo pewnych obaw o przyszłość całego rynku na pewno warto zainteresować się branżami, które są relatywnie odporne na działanie kryzysu. Do tego grona z pewnością należy branża
informatyczna i telekomunikacyjna oraz spółki związane z nową technologią. Warto również bliżej przyjrzeć się konkretnym spółkom budowlanym posiadającym zdrowe fundamenty finansowe, gdyż może okazać
się, że są one znacząco niedowartościowane. Po drugiej stronie znajdują się spółki związane z branżą medialną, które mogą najsilniej odczuć spadek popytu na ich usługi w czasie kryzysu.