Obserwuj wskaźnik siły względnej
Słabość warszawskiego parkietu względem głównych giełd trwa od ponad pół roku. To efekt niechęci do ryzykownych aktywów ze strony krajowych i zagranicznych inwestorów. Zmiana ich nastawienia bywa gwałtowna. Warto więc abyś obserwował wskaźnik siły względnej.
Patrząc na historię warszawskiej giełdy, można dostrzec silną zależność koniunktury na naszym rynku od tego, co dzieje się na głównych światowych parkietach. Zbieżność tendencji występujących w Warszawie, Nowym Jorku, czy Frankfurcie, jest uderzająca. Ta prawidłowość w przeszłości wielokrotnie bywała powodem zdziwienia inwestorów i utyskiwań analityków oraz obserwatorów rynku. Często bowiem trudno było pogodzić te zależności z wyraźnymi różnicami lokalnych czynników, które powinny powodować odmienne zachowania kursów akcji i indeksów.
UWAGA! Tylko do końca stycznia możesz skorzystać z rabatu zapisując się na szkolenie Automaty transakcyjne - jak wykorzystać je do zarabiania na giełdzie i rynku forex ZAPRASZAMY! Dlaczego warto przyjść? Po szkoleniu będziesz wiedział jak korzystać z automatów transakcyjnych. Przedstawimy Ci gotowy system, tzw. robota inwestycyjnego, który zachowuje się, jakby miał wszczepione IQ człowieka i jest skuteczny na każdym rynku. Omówimy każdą składową tego systemu oraz zasady jego działania. Przetestujemy go na różnych akcjach. Uwaga! Dostaniesz gotowy kod, który zaprogramowany będzie sam inwestował. Więcej informacji: szczegółowy program, warunki uczestnictwa oraz formularz zgłoszenia |
Od połowy czerwca ubiegłego roku mamy do czynienia z odmienną sytuacją. Mimo bardzo dobrych wyników polskiej gospodarki i niezłych prognoz na przyszłość, indeksy warszawskiej giełdy zachowują się znacznie gorzej, niż wskaźniki głównych parkietów na świecie.
Dokonując porównań poszczególnych rynków często korzysta się z wskaźnika siły względnej. Powstaje on poprzez podzielenie wartości indeksu danej giełdy przez indeks giełdy, do której chcemy dokonać porównania. W naszym przypadku dzielimy wartość WIG20 przez wartość S&P500.
Siła względna WIG20 wobec S&P500

Źródło: wyliczenia własne
Co nam pokazuje wskaźnik siły względnej?
Interpretacja wyników takiego porównania nie nastręcza problemów. Wzrost wskaźnika siły względnej oznacza, że WIG20 zachowuje się lepiej niż S&P500, czyli rośnie szybciej lub spada wolniej niż jego amerykański konkurent.
W takim zestawieniu indeks naszych największych spółek wyraźnie przegrywa, a jego słabość widoczna jest od siedmiu miesięcy. Można by się tym aż tak bardzo nie przejmować, bowiem indeksy amerykańskie zachowywały się w 2011 r. bardzo dobrze w porównaniu nie tylko do naszego parkietu i giełd rynków wschodzących, ale i głównych giełd europejskich, takich jak Paryż, czy Frankfurt. Ale jednocześnie WIG20 równie słabo wypada w porównaniu z niemieckim DAX-em. Traci do niego dystans od września ubiegłego roku. Spada także siła względna WIG20 w porównaniu z indeksem niemieckich małych spółek.
Zawsze można inwestować z zyskiem! Trzeba tylko wiedzieć w co i kiedy zainwestować 1. Konkretne porady 2. Sprawdzone wskazówki 3. Najnowsze prognozy To wszystko co miesiąc w miesięczniku „Pieniądze & Inwestycje” Przekonaj się sam! ZAMÓW DARMOWY egzemplarz na próbę |
Co gorsza, inwestorzy operujący na warszawskiej giełdzie w ciągu kilku ostatnich tygodni mają dodatkowy powód do frustracji. Dla wskaźnika naszych największych spółek niekorzystnie wypada także porównanie ze wskaźnikiem giełdy w Budapeszcie, który ostatnio dynamicznie odrabia straty, mimo kłopotów w węgierskiej gospodarce i finansach. WIG20 idzie niemal łeb w łeb z moskiewskim RTS.
Dlaczego tak się dzieje?
Słabość naszej giełdy można tłumaczyć niechęcią globalnego kapitału do inwestowania w ryzykowne aktywa, między innymi w akcje, a w akcje rynków wschodzących w szczególności.
W przeszłości kilkukrotnie mieliśmy okazję doświadczać spadku siły względnej WIG20 wobec S&P500 w podobnych warunkach. Z najdłuższymi, trwającymi po 15 miesięcy, okresami słabości naszych indeksów mieliśmy do czynienia w okresach globalnych zawirowań. Widoczne to było w latach 2000-2001, czyli w czasie pęknięcia bańki internetowej oraz 2007-2009, a więc w czasie ostatniego kryzysu finansowego.
Której spółki warto teraz kupić akcje? Czy już kupować? Czy jeszcze poczekać? Czy już sprzedawać? W którym momencie ustawić zlecenia stop-loss? Podpowiedzi szukaj w biuletynie Pieniądze & Inwestycje Sprawdź, jakie akcje w danym momencie kupować lub sprzedawać oraz na co zwracać uwagę oceniając je pod kątem analizy technicznej. Skorzystaj z oferty przygotowanej specjalnie dla Czytelników Serwisu Inwestora ZAMÓW BEZPŁATNY egzemplarz |
W trakcie mniejszych napięć na rynkach finansowych zdarzały się też krótsze, trwające od 1,5 do 3 miesięcy epizody spadku siły względnej WIG20 wobec S&P500. Ten, z którym mamy obecnie do czynienia trwa już siedem miesięcy. Niewątpliwie ma ona związek z europejskim kryzysem zadłużenia oraz perspektywą spowolnienia gospodarczego na naszym kontynencie.
Czego możemy się spodziewać?
Od czynników związanych z tymi okolicznościami zależeć więc będzie zachowanie się naszego rynku w najbliższym czasie. Choć na razie o optymizm trudno, można liczyć na przynajmniej krótkoterminową poprawę. Bardziej dynamiczne wahania wskaźnika siły względnej mogą być zwiastunem zmiany tendencji. Podobnie było w październiku 2008 r. i lutym 2009 r. Ten pierwszy sygnał okazał się fałszywy, po drugim nastąpiła jednak trwała poprawa koniunktury na warszawskim parkiecie., a WIG20 ruszył śmielej w górę, wyprzedzając o kilka tygodni początek hossy na pozostałych giełdach. Niezależnie od przyjętej strategii inwestycyjnej, warto więc abyś obserwował siłę względną. Na tej podstawie możesz bowiem ocenić szanse na zmianę tendencji. /Roman Przasnyski, Open Finance/
Przeczytaj także EMA-50 > EMA-250, czyli najlepsza strategia inwestycyjna na 2012 r. Za nami ciężki rok. Wszędzie szalała zmienność. Skoro tłuste koty z Wall Street (jak nazywa bankierów z USA prezydent Barack Obama) nie miały w ostatnim roku lekko to co mają powiedzieć indywidualni gracze… Co zatem robić? Jak inwestować w 2012 r.? Przygotowaliśmy dla Ciebie strategię inwestycyjną, która pozwoli Ci osiągnąć średniorocznie minimum 15-20% stopy zwrotu. I, co najważniejsze, będziesz mógł prowadzić stabilny - może nie hurraoptymistyczny, ale z pewnością zarobkowy - handel. Więcej w styczniowym numerze Pieniędzy & Inwestycji Nie jesteś prenumeratorem Pieniędzy & Inwestycji? Skorzystaj z oferty przygotowanej dla Czytelników Serwisu Inwestora ZAMÓW BEZPŁATNY egzemplarz |