Monety - poznaj sposób na ciekawą i zyskowną inwestycję

Mimo, że na co dzień używamy kart płatniczych, to jednak w najważniejszych momentach życia sięgamy po monety. W magiczne ich właściwości wierzą nowożeńcy - panny młode, by zapewnić sobie na nowej drodze życia pomyślność finansową, wkładają grosik do prawego buta. Niektórzy podczas kolacji wigilijnej kładą monety pod talerz. Inni wrzucają je do parkowych fontann. Nikt nie przyjedzie też obojętnie obok leżącego na chodniku grosza, ale podniesie, chuchnie i schowa do kieszeni. Wszystko to na szczęście. Z monetami wiąże się jednak nie tylko wiele wróżb, ale i możliwość zarabiania. Zbieranie monet to zajmujące hobby, które może przerodzić się w ciekawą - i co najważniejsze - zyskowną inwestycję. Spektakularnym przykładem może być tu złota moneta XIII konkurs pianistyczny im. Fryderyka Chopina wydana w 1995 r., która w dniu emisji kosztowała 780 zł, a dziś jest warta prawie… 40.000 zł.
Decydując się na inwestowanie w monety nie należy oczywiście łudzić się, że przypadki podobne do słynnego „Chopina” się powtórzą, ale niewątpliwie na monetach można cały czas zarabiać. Przykładowo złota moneta 25-lecie Pontyfikatu Jana Pawła II wydana w 2003 r. w dniu emisji kosztowała 940 zł, dziś warta jest ok. 4.000 zł. Złoty Konstanty Ildefons Gałczyński w dniu emisji, w 2005 r. kosztował 1.010 zł, dziś jest wart ponad 2000 zł. Za ponad 2000 zł można również sprzedać złotą 200-złotówkę Mikołaj Rej z 2005 r. której cena emisyjna wynosiła 940 zł. 20-lecie Solidarności z 2000 r., które NBP sprzedawał za 1.150 zł, dziś warte jest ok. 6.000 zł. Podobnych przypadków wśród złotych monet jest wiele.
Wiele perełek było też wśród monet srebrnych. „Spektakularne wzrosty cen zanotowały monety ze zwierzętami, czyli 20-złotowy Jeż, który w dniu emisji kosztował 37 zł, a dzisiaj trudno go nabyć poniżej 1000 zł oraz Jelonek Rogacz, którego NBP sprzedawał po 45 zł, a teraz trzeba zapłacić za niego 1300 zł” - mówi Tomasz Witkiewicz, ekspert rynku numizmatycznego. „Rewelacyjną inwestycją był też Sokół Wędrowny - w kasie płacono za monetę 91 zł i jeszcze tego samego dnia sprzedawano ją po ok. 250 zł” - dodaje.

Jak wygląda rynek numizmatyczny?

Obecnie po bardzo dynamicznych wzrostach cen z przełomu 2007/08 kiedy monety drożały o 20% tygodniowo, rynek numizmatyczny ostudził się. „Ceny złotych monet od punktu kulminacyjnego, czyli górki inwestycyjnej, która przypadła na luty 2008 r. spadły o 15-20%. Srebrne potaniały nawet o 45%. Warto to wykorzystać” - mówi Tomasz Witkiewicz. „Z perspektywy czasu może okazać się, że to właśnie obecny czas był idealną okazją do rozpoczęcia inwestycji w monety” - dodaje.
„Ryzyko strat w przypadku długoterminowego inwestowania w monety, gdy tworzymy zbiór z planem przechowywania go przez czas długi, jest natomiast minimalne, niezależnie od tego, czy kupujemy nowe emisje czy też monety z wtórnego rynku” - twierdzi Jarosław Dutkowski, prezes Stowarzyszenia Numizmatyków Profesjonalnych.
Warte uwagi inwestorów są monety złote i srebrne. Te pierwsze wydawane są w nominałach 100- i 200-złotowych. Monety srebrne pojawiają się jako 10- i 20- złotówki.  Spotkać możesz się również z monetami Nordic Gold o nominale 2 zł. „Monety Nordic Gold nie mają w sobie jednak ani krzty złota. Jest to stop kilku metali, więc nazwa może niektórych zmylić” - ostrzega Bartosz Stawiarski z Wealt Solutions.

Gdzie możesz kupić monety?

Monety kolekcjonerskie możesz kupić w kasach NBP, sklepach numizmatycznych lub za pośrednictwem Internetu. Począwszy od 2010 r. NBP zmieni jednak sposób dystrybucji nowo emitowanych monet - będzie można je kupić wyłącznie na aukcjach internetowych organizowanych w nowym serwisie aukcyjnym www.kolekcjoner.nbp.pl.
Warunkiem udziału w aukcjach będzie założenie konta w serwisie. Jeśli więc interesują Cię nowe emisje i będziesz chciał brać udział w aukcjach, warto abyś zarejestrował się już teraz ponieważ proces certyfikacji, który może potrwać, a pierwsza aukcja planowana jest już na styczeń 2010 r.
W tym celu musisz wypełnić formularz rejestracji dostępny w serwisie i przesłać go pocztą razem z kopią dokumentu tożsamości na adres: Narodowy Bank Polski, ul. Świętokrzyska 11/21, 00-919 Warszawa z dopiskiem „Kolekcjoner”. Możesz również udać się do najbliższego oddziału okręgowego NBP i tam założyć konto.
Ogłoszenia o planowanych aukcjach będą publikowane z co najmniej 7-dniowym wyprzedzeniem. NBP będzie podawał w nich m.in. cenę wywoławczą, maksymalną oraz dopuszczalny skok cenowy. Każda aukcja będzie trwała 3 dni, w trakcie których będziesz mógł złożyć maksymalnie 5 ofert zawierających liczbę monet oraz cenę jednostkową. Po zakończeniu aukcji zostanie ustalona cena ostateczna sprzedaży monety, a Ty zostaniesz poinformowany o liczbie uzyskanych monet, ich cenie i terminie odbioru.

W jakie monety inwestować?

Inwestując monety powinieneś pamiętać, że ważny jest przede wszystkim nakład. Jeśli interesują Cię monety srebrne powinieneś wybierać tylko te z nakładami poniżej 60 tys. sztuk. W przypadku monet złotych warte uwagi są te z nakładami poniżej 8 tys. sztuk.
Od dłuższego czasu nowo emitowane monety kolekcjonerskie wydawane są jednak w olbrzymich nakładach. „W przypadku monet srebrnych emisje wynoszą 100.000 sztuk, a czasem i więcej. Ta nadwyżka podaży nad popytem sprawia, że takie monety zamiast zyskiwać na wartości tracą lub co najwyżej nie zmieniają się ich ceny. Dlatego warto kupować monety na rynku wtórnym. Obecnie wiele monet na aukcjach internetowych, np. na Allegro można kupić poniżej ceny emisyjnej, czyli takiej jaką ustalił i realizował NBP w dniu rozpoczęcia sprzedaży, na przykład złote monety są sprzedawane po cenach niewiele wyższych niż wartość kruszcu z którego są wykonane” - tłumaczy Witkiewicz.
Jego zdaniem warte są uwagi dwie srebrne monety wyemitowane przez NBP w tym roku w bardzo niskich, jak na obecne czasy nakładach - 50.000 egzemplarzy: 10 zł „95  rocznica wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej” oraz 20 zł „65 rocznica likwidacji getta w Łodzi”. W przyszłym roku warto natomiast, abyś zainteresował się dwiema złotymi monetami, które zostaną wydane z okazji 25. rocznicy powstania Trybunału Konstytucyjnego oraz srebrną 20-złotówką „Podkowiec Mały”.

Na co uważać?

Jeśli zdecydujesz się na zakup monet na rynku wtórnym, pamiętaj, że każda moneta powinna być w stanie menniczym, co oznacza, że musi być zamknięta w plastikowym kapslu i nie może mieć żadnych odcisków palców, paproszków czy rys. Gdy zdecydujesz się na zakup monety w `gradingu` (moneta taka umieszczona w hermetycznie zamkniętym plastiku, a jej stan jest oceniony przez profesjonalnego gradera) wybieraj tylko te z ocenami PR69 - PR70.
Decydując się na tego rodzaju inwestycję musisz też zdawać sobie sprawę z tego, że nie każda moneta jest monetą, która może przynieść w przyszłości zysk. Na rynku często pojawiają się medale np. z wizerunkami znanych osób, wydawane przez różne komercyjne firmy. Są one podobne do prawdziwych monet, ale nie mają żadnej wartości, ponieważ nie są emitowane na zlecenie NBP. Uważaj więc na oferty przedstawiające „wielkie serie przeznaczone tylko dla ograniczonej liczby chętnych”, które widujesz nie tylko na internetowych aukcjach, ale i w prasie lub które trafiają do Twojej skrzynki pocztowej.
Autor:  Dorota Siudowska-Mieszkowska

© Serwis Inwestora - wszelkie prawa zastrzeżone, kopiowanie bez zezwolenia zabronione.