Jaguar zaszokował BAH

Dodano:
jaguarftype18myrdynamiclocationexterior10011704

Jaguar Land Rover Limited wypowiedział spółce British Automotive Holding umowę importerską. Zarząd polskiej spółki jest „zaszokowany” a kurs akcji BAH na giełdzie zapikował w dół o ponad połowę.

Zgodnie z treścią wypowiedzenia umowa wygaśnie 1 sierpnia 2020 roku. Przedmiotem umowy jest, między innymi, uregulowanie zasad świadczenia przez spółkę zależną BAH usług autoryzowanego importera, dystrybutora i autoryzowanej stacji obsługi pojazdów Jaguar i Land Rover na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

- Jesteśmy zszokowani decyzją Jaguar Land Rover Ltd. Będąc jednym z najdynamiczniej rozwijających się dystrybutorów Jaguar Land Rover w Europie oczekiwaliśmy, iż nasza relacja biznesowa będzie kontynuowana w niezmiennym kształcie przez kolejne lata – powiedział Mariusz Książek, prezes British Automotive Holding.

Jak podał BAH w komunikacie giełdowym spółka od lat z naddatkiem realizuje kolejne plany sprzedażowe, umacniając pozycje Jaguar Land Rover na polskim rynku. - Nie widzimy merytorycznych przesłanek do rozwiązania umowy – dodała spółka.

Równie zaszokowani wydawali się w poniedziałek inwestorzy, którzy wysprzedawali akcje spółki. Tuż po upublicznieniu informacji o wypowiedzeniu umowy importerskiej przez Jaguara kurs BAH spadł o ponad 54 proc. do 2,7 zł, do najniższego poziomu w historii spółki.

British Automotive Holding poprzez swoje spółki zależne zajmuje się importem, sprzedażą oraz dystrybucją części zamiennych brytyjskich samochodów klasy premium takich marek jak Jaguar, Land Rover i Aston Martin.

W pierwszym kwartale 2018 roku BAH sprzedał w ramach działalności importowej 831 sztuk aut Jaguar i Land Rover, czyli o 36 proc. więcej niż rok wcześniej w analogicznym okresie. W pierwszym kwartale br. BAH miał 8,7 mln zł zysku netto, a cały ubiegły rok spółka zamknęła zyskiem w wysokości 48 mln zł. Od 2008 r. akcje BAH notowane są na GPW.

Autor: isk