Jak bezpiecznie inwestować? (cz. 1)

Co najczęściej powoduje, że inwestycja zamiast przynosić zyski, prowadzi jedynie do uszczuplenia kapitału? Jakie błędy popełniamy przy decydowaniu się na inwestycję oraz na co uważać, gdy dokonujemy zakupu danego produktu lub usługi? Odpowiedź przyniesie przykład strat, jakie ponieśli ludzie decydujący się na inwestycję w lokaty powiązane z UFK.

Inwestycja, zamiast zapewnić pomnożenie kapitału, doprowadziła do bankructwa. Mowa o ludziach, którzy na lokatach powiązanych z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym stracili dorobek życia. Jak doszło do takich sytuacji? Jak przyznają ofiary, wiele spośród nich zostało po prostu wprowadzone w błąd. Agenci przy działaniach promocyjnych nie wyjaśnili dokładnie, jak ma wyglądać procedura inwestycyjna. Nie doprecyzowali m.in. wysokości i częstotliwości składek. Mimo tego faktu, większość ofiar w obliczu projektowanego, ogromnego zysku nie uznały za stosowne, by sprawę dokładniej zbadać. Bardzo często po prostu nie zrozumiały istoty kupionego przez nich produktu. Wniosek jest jasny – nagminnie wykorzystywane są przy zabiegach marketingowych braki w edukacji ekonomicznej i gospodarczej ludzi.

Opłata likwidacyjna powodem bankructwa 

Ludzie decydujący się na inwestycje z UFK przyznają najczęściej, że nie byli po prostu świadomi, jak działa wybrana przez nich polisa. Wiązała się bowiem ona z koniecznością uiszczania co roku składki, w wysokości równej wpłacie dokonanej przez nich „na dzień dobry”.  Po roku okazywało się, że zakład znów upomina się o pieniądze – czego inwestorzy powinni być w pełni świadomi, gdyż sami zdecydowali się na tę konkretną usługę, na co dowód stanowią warunki figurujące pośród opisu produktu. Dla wielu jedynym wyjściem z sytuacji okazywało się wtedy zerwanie umowy – a to doprowadziło ich bezpośrednio do bankructwa. Opłata likwidacyjna, stosowana przez zakłady, w momencie zerwania polisy w ciągu 2 lat od momentu jej zakupu, wynosi niemal sto procent wpłaconej kwoty. Jak wyjaśnia Bartosz Antos, Wiceprezes Zarządu Saveinvest, nawet osoby, które nabyły produkt wieloletni z jednorazową składką nie mogą czuć się bezpiecznie – bowiem jeśli jest on powiązany z funduszami akcyjnymi, nie są możliwe do wykluczenia zarówno szanse na zysk, jak i na straty.

 

Pozwy zbiorowe 

Takie działania sprawiły, że ludzie poczuli się oszukani w związku z czym żądają zwrotu na drodze sądowej, ich zdaniem, niesłusznie zabranego im kapitału. Większość „oszukanych” argumentowała swoje postępowanie faktem, że co innego było im obiecywane przy oferowaniu produktów, a co innego de facto przyniosła inwestycja. W większości przypadków wpłacona na początek suma stopniowo topniała. Na koncie, zamiast obiecywanego szybkiego i prostego zysku, pojawiała się jeszcze szybsza i bardzo prosta strata. Decydowali się wtedy na wycofanie środków z lokaty – dowiadywali się wtedy, że opłata likwidacyjna zawłaszczy resztki kapitału, które zostały z zainwestowanych pieniędzy. W związku z tym do sądu trafiły dwa pozwy zbiorowe – większość osób nie miałaby odwagi wytoczyć sprawę indywidualną przeciwko takim instytucjom jak: Aegon, AXA, Skandia, Open Life i Europa. Pozwy opiewają łącznie na sumę w wysokości 2,9 mln zł. Następne roszczenia są już w przygotowaniu.

W kolejnej części artykułu zaprezentowana zostanie kolejna przesłanka, która może sygnalizować, że nasza inwestycja nie jest w pełni bezpieczna – niezrozumiałe umowy oferowane klientom.