Strategie giełdowe typu long

SID39 do druku-1

Wielu inwestorów nie chce dziś słyszeć o kupowaniu akcji. A już o strategii „kup i trzymaj” w ogóle. Ostatnie 15 lat było dla niej bardzo niepomyślne. Jednak są dowody na to, że jest ona najlepszą strategią, jaką wymyślono. I że bije na głowę strategię aktywnej alokacji. Te dowody, oraz szczegóły innych giełdowych strategii typu long, znajdą Państwo w najnowszym numerze specjalnym dwutygodnika „Pieniądze&Inwestycje”.

Co jeszcze w numerze 39 dwutygodnika „Pieniądze&Inwestycje”?

Trading oparty na formacjach harmonicznych, czyli XABCD w praktyce

Większość zaawansowanych inwestorów operuje na liczbach Fibonacciego. Liczby te charakteryzują się tym, że każda kolejna (można też powiedzieć, że każdy kolejny wyraz ciągu) jest sumą dwóch poprzednich liczb. Są one dość powszechnie stosowane np. w przypadku ustalania zakresu docelowego wybić z formacji. Jednak niewielu inwestorów zdaje sobie sprawę z wysokiej skuteczności strategii opartej na formacjach harmonicznych, wynikających z założeń procentowych wspomnianych liczb.

Formacja V – jak wykorzystywać klasyczny układ zmiany trendu

Formacja V i odwrócona formacja V to klasyczne układy zmiany trendu ze spadkowego na wzrostowy i ze wzrostowego na spadkowy. Nie są to formacje pojawiające się często na rynku, ale za to stwarzające niezwykłe okazje inwestycyjne.

Akcyjny thriller – strategia wykorzystywania zmienności

Na giełdach często można spotkać następującą sytuację: najpierw przecenę rzędu 10%, a zaraz potem 9-procentowe odreagowanie. Co się kryje za takimi zmianami? Na pewno strach i chciwość - czynniki, które rodzą zmienność i ryzyko. Mamy na to lekarstwo. Kiedy inni dopiero zaczną odkupywać walory, my stosując strategię fałszywki, będziemy już je dawno mieć, a w tym momencie dostaniemy popytowe paliwo do wzrostów przy niskim ryzyku.

Strategia inwestowania w spółki groszowe

Firmy, których akcje notowane na giełdzie i kwotowane są po cenie niższej od 1 zł to spółki groszowe. Często są one kojarzone z młodymi firmami, które nie zdołały jeszcze zbudować wartości, jednak nie jest to myślenie prawidłowe. Nietrudno sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której ogromny moloch - z uwagi na długotrwałe problemy finansowe - zmuszony jest przykładowo do przeprowadzenia ogromnej emisji i rozwodnienia kapitału, skutkującego spadkiem ich wartości.

Polecam!

Piotr Rosik, redaktor naczelny

Autor: Serwis Inwestora