Strefa euro zwalnia. Polska wyszła przed szereg.

Dodano: 3 lipca 2018
okulary na gazecie z notowaniami, wykresami

Kolejne odczyty przemysłowych indeksów PMI w Europie niemal nie przynoszą zmian. Perspektywy gospodarcze na Starym Kontynencie w dalszym ciągu się pogarszają, choć co ciekawe jeszcze nie odczuwają tego Polacy. Poprawa w Stanach Zjednoczonych wyhamowała, a strajk kierowców ciężarówek spowodował duże spustoszenie wśród brazylijskiego przemysłu.

Szymon Juszczyk

Przemysłowy indeks PMI dla Chin spadł względem poprzedniego miesiąca o 0,1 pkt, ale w dalszym ciągu pozostaje na poziomie przekraczającym 50 pkt. W czerwcu w chińskich przedsiębiorstwach urosła produkcja, mimo iż sprzedaż eksportowa trzeci miesiąc z rzędu spadała. Presja inflacyjna przyspieszyła, zarówno w przypadku kosztów produkcji, jak i cen wyrobów gotowych, a kolejny z rzędu spadek zatrudnienia spowodował wzrost wartości niezrealizowanych zamówień. Rosnąca produkcja przełożyła się na większą aktywność zakupową, jeżeli chodzi o półfabrykaty, chociaż Chińczycy zasygnalizowali dużą ostrożność w podejściu do poziomu zapasów czynników produkcji oraz produkcji wytworzonej. Tym niemniej, choć przedsiębiorcy z Państwa Środka są pozytywnie nastawieni do przyszłości, poziom ich optymizmu jest najniższy od 6 miesięcy. Mimo to komentarz ze strony Markitu nie jest już tak optymistyczny. Analitycy sugerują bowiem, że mocniejsza presja inflacyjna, spadający eksport, spadające zatrudnienie oraz zmniejszanie poziomu zapasów może oznaczać perspektywę zwiększonej presji na sektor przemysłowy w Chinach. Co więcej, w ankiecie nie ma ani słowa o wojnie handlowej, co powinno być kolejnym argumentem sugerującym, że chiński przemysł może mieć przed sobą cięższe czasy.

Poprawa w Indiach

W Indiach koniunktura w sektorze przemysłowym poprawiła się w najszybszym tempie od grudnia 2017 roku. Dynamika wzrostu produkcji oraz nowych zamówień okazała się najwyższa w całym 2018 roku. Firmy, zachęcone lepszymi perspektywami, zwiększyły aktywność zakupową oraz zatrudnienie. Tymczasem słaba waluta przełożyła się na najmocniejszy wzrost cen od lipca 2014 roku. Mimo to poziom optymizmu przedsiębiorców jest najniższy od października ubiegłego roku. Biorąc pod uwagę perspektywy indyjskiej gospodarki wydaje się to być uzasadnione. Słaba rupia i mocne uzależnienie od importu ropy naftowej już wywiera zauważalną presję na inflację, co zmusiło bank centralny do pierwszej od wielu lat podwyżki stóp procentowych. Co więcej, coraz bliższa perspektywa wyborów niesie za sobą ryzyko zwiększenia deficytu budżetowego, co sugerują działania rządu. Ostatnio premier Modi rozważał podniesienie cen minimalnych wybranych kategorii żywności by zjednać ku sobie lokalnych rolników.

Sektor przemysłowy w Europie spowalnia, a przemysłowy indeks PMI dla strefy euro znalazł się w czerwcu na poziomie najniższym od 18 miesięcy. Spadały przede wszystkim dynamiki produkcji, nowych zamówień oraz nowych zamówień eksportowych. I choć przedsiębiorcy zwiększają zatrudnienie, to sugerują, że ma ono ma celu przede wszystkim zredukowanie liczby niezrealizowanych zamówień. Presja inflacyjna po stronie kosztowej była najwyższa od 4 miesięcy, głównie za sprawą drożejącej ropy naftowej. Również poziom optymizmu spadł i okazał się najniższy od 2,5 roku. Jak sugerują analitycy Markit, perspektywy dla Europy stają się coraz bardziej mgliste, a dwoma najważniejszymi kwestiami jest wojna handlowa ze Stanami Zjednoczonymi oraz duża niepewność polityczna we Włoszech. Również ostatnie wydarzenia na niemieckiej arenie politycznej nie napawają optymizmem. Biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi amerykańskiego prezydenta w kierunku Starego Kontynentu, istnieje prawdopodobieństwo, że „konflikt” może się dalej zaostrzać, co dalej będzie powodowało pogarszanie się perspektyw europejskiej gospodarki.

Polska wychodzi przed szereg

W czerwcowym zestawieniu, nieco przed szereg, wyszła polska gospodarka. Przemysłowy indeks PMI w poprzednim miesiącu wyniósł 54,2 pkt, notując najwyższy poziom od 5 miesięcy. Urosły subindeksy produkcji, nowych zamówień oraz zatrudnienia, głównie za sprawą wzrostu popytu wewnętrznego. Czasy dostaw się wydłużyły, a firmy odnotowały kolejny miesiąc, w którym zaległości produkcyjne wzrosły. Mimo tego wszystkiego polscy przedsiębiorcy nie czują się komfortowo, a ich poziom optymizmu na zbliżające się 12 miesięcy jest najniższy od 19 miesięcy. Biorąc pod uwagę ogólny sentyment na rynku i spowalniającą gospodarkę europejską, tak dobry odczyt, zarówno jeżeli chodzi o samą wartość kompozytu, jak i jego składowe, jest relatywnie zaskakujący. Biorąc pod uwagę mnogość zagrożeń w globalnych otoczeniu rynkowym, głównie związanym z globalnym handlem, nie dziwi relatywnie duży pesymizm Polaków. Tym niemniej, mimo najwyższego odczytu od 5 miesięcy, jesteśmy wstrzemięźliwi jeżeli chodzi o perspektywy. Jeżeli bowiem dojdzie do zaostrzenia konfliktu handlowego, zarówno na linii Chiny-USA i UE-USA, wówczas spowolnienie z pewnością dotrze i do nas, biorąc pod uwagę strukturę naszej wymiany handlowej i silne uzależnienie od niemieckiej gospodarki.

Protest kierowców ciężarówek mocno wpłynął na funkcjonowanie przemysłu w Brazylii. Mniejsze zamówienia przez firmy skutkowały zwolnieniami, blokady ograniczyły dostawy półfabrykatów, które ograniczyły możliwości produkcyjne. Z kolei presja kosztowa w tym samym czasie wzrosła do drugiego najwyższego poziomu w historii badania. W efekcie inflacja konsumencka znalazła się najwyżej od 28 miesięcy. Jednak ostatnie osłabienie reala miało także swoje pozytywne strony, oprócz mocnego podbicia oczekiwań inflacyjnych. Mianowicie dzięki słabszej walucie wzrosły nowe zamówienia eksportowe i sprawiły, że cały kompozyt znalazł się tylko niewiele poniżej bariery 50 pkt. Uważamy, że negatywne skutki będą odczuwane w Brazylii jeszcze przez wiele miesięcy. Gospodarce nie pomaga także globalny trend osłabienia walut rynków wschodzących, a także perspektywa jesiennych wyborów i bardzo niskie poparcie dla „prorynkowych kandydatów”.

Generalnie czerwcowe odczyty indeksów potwierdziły tendencję panującą w światowym przemyśle właściwie od początku roku, z małymi wyjątkami. Biorąc pod uwagę coraz bardziej agresywną retorykę amerykańskiego prezydenta w kierunku zaostrzenia konfliktu handlowego w tej chwili istnieje spore ryzyko, że poprawa w globalnym przemyśle będzie hamowała.

Autor: Szymon Juszczyk, Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami, RDM Wealth Management