Frustracja posiadaczy akcji „MiSiów” ma prawo narastać

Za nami kolejna udana sesja z wybiciem lokalnego szczytu. Blisko 1-procentowy wzrost WIG20/FW20 robi większe wrażenie, jeśli zestawimy go ze słabszym zachowaniem surowców. Tym samym grudzień, jak na razie, daje nam 8-procentowy wzrost głównego indeksu i jest jednym z najlepszych miesięcy w ostatnich latach.

Do marcowej stopy zwrotu (+9,5%) brakuje niewiele, a to wtedy atakowaliśmy okrągły poziom 2,000 pkt. (38% zniesienia całych spadków) - jak się później okazało: nieskutecznie. Teraz również stoimy przed podobną perspektywą, gdzie pokonanie wspomnianego oporu stworzy średnioterminowe perspektywy ponad 300 pkt. wzrostu.

W takich okolicznościach nieco sfrustrowani mogą się czuć posiadacze walorów mniejszych podmiotów, którzy nie uczestniczą w grudniowej zwyżce. Płynność tych papierów wydaje się być jeszcze niższa, niż była.

Kalendarium makro jest względnie puste i tak też pozostanie do końca tygodnia. Z czynników lokalnych dziś ok. 10:00 ma odbyć się konferencja prezesa Kaczyńskiego, premier i ministrów nt. sytuacji po piątkowych wydarzeniach w Sejmie. Polityczny klincz idzie w świat, a 13 stycznia (w dodatku w piątek) Moody’s dokona rewizji ratingu. Z nowości, premier Morawiecki poinformował, że zakończyły się prace nad wprowadzeniem podatku jednolitego i nie wejdzie on w życie.

Sytuacja na rynkach zagranicznych o poranku jest neutralna. Kontrakty na DAX lekko spadają (-0,1%). Do Świąt pozostały 3 sesje i nic wielkiego nie powinno się wydarzyć.

Autor: Krystian Brymora, analityk DM BDM