mBank liczy na poprawę zysków

mbank9

Ostatni kwartał ubiegłego roku okazał się całkiem udany dla mBanku. Na tyle, że spółka kierowana przez Cezarego Stypułkowskiego liczy na dalszą poprawę wyników w całym 2018 roku.

Zysk netto grupy mBanku w czwartym kwartale 2017 roku wyniósł 311,6 mln. To o 7 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2016 r., kiedy to bank zarobił na czysto 292,5 mln zł. W całym 2017 r. zysk banki wyniósł 1,09 mld zł wobec 1,22 mld zł jakie udało się wypracować spółce w 2016 r. A na co mogą liczyć akcjonariusze banku w 2018 roku?

- Bieżący rok zapowiada się dobrze, sytuacja makroekonomiczna jest dobra, więc nasz wynik powinien też być lepszy. Musimy trochę inaczej patrzeć na koszty ryzyka, bo mikst produktowy zmienia się. Koszt ryzyka będzie w związku z tym nieco zwiększony. Bank nie ma za to problemów kosztowych, natomiast ma potencjał zwiększania przychodów - zadeklarował Cezary Stypułkowski prezes mBanku.

Zdaniem Stypułowskiego kierowany przez niego bank w ciągu dwóch, trzech lat może powrócić do poziomu zysku netto, który osiągał przed wprowadzeniem podatku bankowego, który obowiązuje od 2016 r. W latach przed wprowadzeniem dodatkowego obciążenia podatkowego dla sektora bankowego, roczny zysk netto mBanku oscylował wokół 1,3 mld zł.

Stypułkowski zadeklarował też, że do kieszenie inwestorów powinno trafić około 20 proc. ubiegłorocznego zysku.

- Deklaracji nie podejmę, ale na podstawie opublikowanych do tej pory informacji można powiedzieć, że jakąś przestrzeń do wypłaty dywidendy będziemy mieli. Wydaje się, że będzie to raczej do 20 proc. niż 50 proc. – zadeklarował szef mBanku.

Autor: isk